Zdjęcia piękne i nieznane – 5 pytań o Społeczne Archiwum Warszawy

Od kilku miesięcy Tu było, Tu stało oraz Stowarzyszenie Masław realizują wyjątkową akcję zbierania domowych archiwalnych fotografii i wspomnień wśród mieszkańców Warszawy. Na przestrzeni kilku miesięcy udało się pozyskać ponad 500 unikalnych zdjęć z prywatnych zbiorów, a także przeprowadzić dziesiątki inspirujących rozmów. Już w najbliższy wtorek będzie można zobaczyć część kolekcji i posłuchać Patrycji Jastrzębskiej – inicjatorki projektu. My już dziś próbujemy zajrzeć za kulisy tego niezwykłego projektu.

Rozmowa z Patrycją Jastrzębską, twórczynią inicjatywy Tu było, tu stało, prezeską Stowarzyszenia Masław

Do ilu domowych archiwów udało się dotrzeć? Czy właściciele zdjęć zgłaszali się sami, czy wykorzystywaliście również inne kanały?

Mamy nagrania i/lub fotografie od około 50 osób. Zgłaszali się mailem, poprzez Facebook, ewentualnie telefonicznie. Jednak najwięcej osób zgłosiło się do nas poprzez osobisty kontakt – czy to podczas wycieczek architektonicznych, które organizowaliśmy, czy też pikniku dla seniorów, który organizował nasz partner Stowarzyszenie Mali Bracia Ubogich, to były niesamowite spotkania i historie! Poza tym sporo osób zgłosiło się do nas podczas spotkań organizowanych u kolejnego partnera – Biblioteki na Koszykowej, czy też w klubokawiarni Kicia Kocia. Poza tym nieoceniona okazała się pomoc naszych wolontariuszy, którzy także pozyskali zdjęcia, także ze swoich, domowych archiwów oraz przydały się tez nasze prywatne kanały i stare znajomości :)

Czy wśród przekazanych zdjęć i kolekcji są takie, na widok których, mówiąc kolokwialnie, opadły Wam szczęki – zdjęcia rzadkie, wyjątkowe, ukazujące zupełnie nieznane oblicze Warszawy?

Z pewnością niezwykłe dla nas są zdjęcia z przełomu lat 50/60 zrobione z 30 piętra Pałacu Kultury. Jak pierwszy raz zobaczyliśmy te fotografie, zastanawialiśmy się, czy nie są to zdjęcia jakiegoś agencyjnego fotografa. Tymczasem okazuje się, że zrobił je fotograf-pasjonat, pan Antoni Śpiewak. Oprócz tego, że fotografie są świetnej jakości, to pokazują Warszawę, jakiej już w zasadzie nie ma, np. Pałac Lubomirskich przed odwróceniem, czy też budowa dworca Centralnego lub Ściany Wschodniej. Poza tym zdjęcia te miały trafić na śmietnik, tylko interwencja kolegi z pracy, który postanowił zaopiekować się nimi, ocaliła je przed zniszczeniem i dziś możemy je oglądać.

No i zdjęcia tuż powojenne – też robią duże wrażenie – na przykład fotografia kobiety z dzieckiem, które siedzi na warszawskim południku – do dziś znajdującym się na Placu Teatralnym. Najciekawsze jest oczywiście dla nas to, co widzimy za postaciami: ruiny Ratusza (Pałacu Jabłonowskich), a perspektywa sięga aż do gmachu Hipoteki Warszawskiej (obecnie znajduje się tu Sąd Okręgowy) stojącej dziś przy trasie W-Z (zdjęcie ze zbiorów p. Izabeli Świerzowskiej). Mamy też kilka przedwojennych zdjęć oraz okresu okupacji, ja osobiście najbardziej lubię fotografię dwóch elegantek – sióstr, które spacerują prawdopodobnie ulicą Chłodną. Jak pięknie nosiły się kiedyś warszawianki! Szyk i elegancja! No i smutne zdjęcia z czasów okupacji ukazujące szmugiel przez getto czy też szabrowanie padłego konia na ulicy przez przechodniów.

Pl. Teatralny, lata 50-te, fot. ze zbiorów Izabeli Świerzowskiej

Mamy też swietne zdjęcia CIECH-u, od pana Grzegorza Przetakiewicza, który tam pracował. Udokumentował bardzo dokładnie cały budynek – także wnętrza oraz wydarzenia. Poza tym pan Grzegorz jako fotograf-pasjonat przekazał nam wiele interesujących zdjęć Warszawy od lat 50 do 90.

Budynek CIECH-u ok. 1988, fot. Grzegorz Przetakiewicz

Czy zdarzały się sytuacje odmowy – szczególnie w przypadku fotografii, na których bardzo Wam zależało?

Otarliśmy się o odmowę, chodziło właśnie o te zdjęcia pokazujące szmugiel przez getto. Na szczęście rodzina zaufała nam :) Poza tym zdarzyło się, że ktoś przyniósł część zdjęć, ale nie chciał pokazać reszty swoich archiwaliów, choć z tego co mówił, mogły być bardzo ciekawe.

Jakie był najbardziej poruszające ludzkie historie, kryjące się za fotografiami?

Życiorysy ludzi, którzy po wojnie wylądowali w zupełnie innym mieście i po wielu, wielu latach udało im się wrócić do Warszawy. I zobaczyli już zupełnie inną stolicę. Ciekawa jest historia także zdjęć pana Lecha Jakubika, który ze zdjęciami nam przekazanymi objechał pół świata. Były one z nim chociażby w Australii, a potem w Niemczech. Aż wreszcie trafiły do naszego archiwum.

Co dalej ze zdjęciami? Czy jest szansa np. na zbiorczy album?

Mamy taką nadzieję. Chcielibyśmy zorganizować wystawę i wydać album – i w ten sposób podziękować też tym wszystkim osobom, które zdecydowały się podzielić się z nami, a także innymi warszawiakami swoimi historiami oraz fotografiami.

Warszawa Centralna 1973-1974, fot. Antoni Śpiewak, ze zbiorów Agnieszki Sternickiej

***

Pańska Skórka uprzejmie poleca uwadze Sz. Publiczności spotkanie:

WYBURZONE/ISTNIEJĄCE – SPOŁECZNE ARCHIWUM WARSZAWY

Prezentacja kolekcji Tu było, Tu stało

13 grudnia / wtorek / godz.18.00 / Instytut Zarządzania Otoczeniem (godnym uwagi)
(ul. Żurawia 1a, przy pl. Trzech Krzyży, obok Ministerstwa Rozwoju)

O archiwum podczas spotkania w IZO (gu) opowie Patrycja Jastrzębska – historyczka sztuki, twórczyni inicjatywy Tu było, tu stało, prezeska Stowarzyszenia Masław.

Po prezentacji odbędzie się wykład Grzegorza Miki o architekturze Placu Trzech Krzyży i budynku Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego (obecnej siedziby Ministerstwa Rozwoju i Ministerstwa Energii).

DOŁĄCZ DO WYDARZENIA NA FB

Fot. główna: Ruiny Zamku Królewskiego, lata 1945-50, fot. ze zbiorów Ewy Tryuk-Blanc

Co sądzisz? Skomentuj!