Zaplanujmy przyszłość „Orła” i innych obiektów sportowych w Warszawie!

Zapuszczona, skryta za chaszczami przestrzeń w obrębie ulic Mińskiej, Podskarbińskiej i Stanisławowskiej na Pradze-Południe skrywa betonowy tor kolarski. W latach świetności ścigali się na nim najlepsi polscy kolarze – Czesław Lang, Mirosław Jurek, Szymon Kornacki i wielu innych. Niestety obiekt jest wyłączony z eksploatacji od wczesnych lat 90. i obecnie pozostaje w dużej mierze zrujnowany. Torowi towarzyszy zabytkowy budynek klubu sportowego Orzeł projektu Macieja Nowickiego.

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Stefan Gardawski*

Obiekty sportowe przy ul. Podskarbińskiej 11 powstały z inicjatywy członków Klubu Sportowego „Orzeł” im. J. Piłsudskiego oraz społeczników i mieszkańców zrzeszonych w Towarzystwie Przyjaciół Grochowa. W 1928 r. były one jednymi z najnowocześniejszych w Polsce. Dziś rewitalizacji najpilniej wymaga budynek klubowy z lat 30., projektu Macieja Nowickiego i tor kolarski z lat 70., gdzie wielokrotnie odbywały się Mistrzostwa Polski w kolarstwie, a w 1974 r. Mistrzostwa Europy Juniorów. Obiekty są opuszczone i zrujnowane.

Teren KS „Orzeł” po 10-letnim sporze prawnym powraca we własność m. st. Warszawy. W marcu br. burmistrz dzielnicy informował o naradach Biura Sportu i Rekreacji z Biurem Mienia Miasta i Skarbu Państwa oraz Stołecznym Zarządem Rozbudowy Miasta w sprawie sposobu formalnego objęcia nieruchomości. To dobra wiadomość dla wszystkich, którym leży na sercu los tego miejsca. Tereny klubu położone są w kluczowym dla dzielnicy miejscu, na granicy Kamionka i Grochowa. Ta okolica podlega w ostatnich latach gwałtownym przeobrażeniom, większość działek zabudowywana jest przez deweloperów. Brakuje tu terenów sportowo-rekreacyjnych oraz zieleni. Odzyskanie przez miasto terenów „Orła” daje szanse na aranżację przestrzeni publicznej z prawdziwego zdarzenia, służącej wszystkim mieszkańcom.

Największy potencjał ma zachodnia część z welodromem oraz zabytkową siedzibą klubu. Cztery lata temu o tym zaniedbanym miejscu przypominała grupa „Nowe Dynasy”, która proponowała, by torowi „nadać nową, otwartą formułę miejskiego parku rowerowego, nastawionego nie tylko na sportowe wyczyny, ale też na rekreację, wydarzenia kulturalne i akcje społeczne”, a „zrewitalizowane Nowe Dynasy mogłyby służyć miłośnikom kolarstwa, ale też aktywizować najbliższą okolicę i stać się atrakcją turystyczną – jednym z symboli nowoczesnej Warszawy”. Uważam, że teren ten powinien zachować rekreacyjno-sportowy charakter, z wolnym dostępem dla wszystkich chętnych.

Przede wszystkim jednak powinni się w tej sprawie wypowiedzieć warszawiacy. Ta część Pragi Południe nie została dotąd objęta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, nie było więc szansy na udział mieszkańców w urzędowych konsultacjach, które są jednym z etapów uchwalania MPZP. Tylko poprzez warsztaty i ankiety Mieszkańcy mogliby się wypowiedzieć na temat rewitalizacji obiektów ważnych dla lokalnej tożsamości.

Proponujemy konsultacje dwuetapowe – warsztaty z Mieszkańcami i ankieta online, następnie warsztaty z architektami, urbanistami, varsavianistami, socjologami i działaczami sportowymi. Do procesu konsultacji chcemy włączyć instytucje mające się znajdować w bezpośrednim sąsiedztwie „Orła” – Uniwersytet SWPS, Centrum Promocji Kultury przy ul. Podskarbińskiej, czy Sinfonia Varsovia. Efektem będzie raport podsumowujący różne punkty widzenia uczestników warsztatów oraz wyniki ankiety. Według nas ten tryb wspólnego planowania powinien być stosowany w rewitalizacji wszystkich obiektów sportowych w Warszawie. Jeśli los welodromu nie jest Ci obojętny, złóż podpis za konsultacjami!

*Stefan Gardawski jest członkiem Stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze”, kandyduje do Rady Miasta w okręgu Praga Południe, Rembertów

fot. główne: Jan Rozmarynowski

fot. w tekście: Stefan Gardawski

Co sądzisz? Skomentuj!