Warszawa 1935: Mapa dumy i tęsknoty

Na rynek trafiła wyjątkowa mapa. Dzięki niej możemy przenieść się do Warszawy sprzed niemal 80 lat – zobaczyć zupełnie inną od dzisiejszej siatkę ulic, poznać ceny biletów komunikacji miejskiej, czy obejrzeć sylwety najbardziej charakterystycznych budynków ówczesnej stolicy. O mapie „Warszawa 1935”, tęsknocie do nieistniejącego miasta, o tym, który z dworców był piękniejszy i czy warto odbudowywać dawne pałace opowiada autor tego opracowania, Piotr Perzyna, grafik specjalizujący się w projektowaniu wydawnictw, zakochany w Warszawie, współtwórca wydawnictwa historytellers.pl.

Jak dużo Warszawy 1935 możemy odnaleźć w Warszawie 2014? Gdzie jej szukać?

W zasadzie nigdzie. Zostały strzępy struktury miejskiej i strzępy struktury społecznej. Tę miejską zniszczyła wojna 1939, niemieccy saperzy po Powstaniu i powojenni urbaniści. W centrum miasta zachowało się ledwie kilka ulic z oryginalną zabudową po obu stronach; w pozostałych dzielnicach jest różnie – trochę na Mokotowie, trochę na Żoliborzu i Ochocie. Stolica straciła w zasadzie wszystkie budowle reprezentacyjne. Struktura społeczna mieszkańców też uległa przetasowaniom. Przestała istnieć cała społeczność żydowska, która stanowiła ok. 27% ludności miasta – w związku z tym praktycznie znikła warstwa kupiecka Warszawy, a powojenna nacjonalizacja zniszczyła i resztę kupców, i przemysł. Mocno ucierpiało też rzemiosło. A później nastały czasy kombinatów. Wielkie fabryki ściągnęły rzesze ludzi kompletnie z miastem niezwiązanych. Proletariat osiedlano w dawnych reprezentacyjnych dzielnicach – żeby przekonać się, jak wpłynęło to na kondycję infrastruktury proponuję choćby spacer niegdyś wspaniałymi ulicami: Hożą, Wilczą, Poznańską, czy Nowogrodzką.

W czym współczesna stolica przypomina miasto z okresu rozkwitu w dwudziestoleciu międzywojennym?

Niesamowitą energią. I nie chodzi tu o boom budowlany ostatnich dwóch dekad (choć to także). Można się zastanawiać, czy postmodernistyczny styl, modny ostatnio wśród warszawskich deweloperów to ukłon w stronę modernizmu lat 30. Czy odbudowa Pałacu Jabłonowskich i przywracania oryginalnego wyglądu budynkowi Prudentialu to efekt jakiejś głębokiej tęsknoty? To chyba nie tędy. Myślę, że z przedwojennymi warszawiakami łączy nas przede wszystkim to, że po prostu lubimy miasto i znów czujemy, że jest nasze. Dbanie o jego historię, jego dziś i jego jutro stało się jakby… modne. Samych portali i blogów, które zajmują się wyłącznie sprawami stolicy jest tyle, że nie sposób ich wymienić. Pańska Skórka jest świetnym przykładem – młodzi, energiczni zapaleńcy z dużą wiedzą i wielką ambicją pozytywnego wpływania. I to jest właśnie podstawowe podobieństwo: świadome bycie warszawiakiem staje się zjawiskiem kulturowym. I powodem do dumy.

Skąd wziął się pomysł na wyjątkową mapę, która przenosi nas o 80 lat wstecz?

No chyba właśnie z tej dumy. I może trochę z tęsknoty za światem przodków. Jestem prawnukiem warszawskiego taksówkarza i wnukiem wrześniowego żołnierza, który wraz z częścią Armii Łódź brał udział w obronie miasta. Babcia pracowała dla domu handlowego braci Jabłkowskich. Obaj dziadkowie odbudowywali miasto – jeden pracował nawet przy budowie metra (tego pierwszego, z lat 50.). Wydawnictwo, które prowadzę wydaje mapy, a naszym głównym zainteresowaniem jest właśnie Warszawa. Może trochę pytaniem na pytanie – jak mógłbym nie wydać przewodnika Warszawa 1935? Musiałem.

!fragm_1 (1)

Czy warto wskrzeszać nieistniejące ikony? Czy np. Pałac Saski powinien powrócić do przestrzeni miasta?

I tak, i nie. Tak, bo powinniśmy zrobić wszystko, żeby znikły wojenne blizny – jakby nigdy ich nie było. I powinniśmy to zrobić od razu po wojnie, w czasie odbudowy. Z drugiej strony – czy chcemy żyć wśród atrap, takich jak wspomniany już Pałac Jabłonowskich? Co jest miastu bardziej potrzebne – zbudowanie od nowa Pałacu Saskiego (tak jak planował prezydent Warszawy Lech Kaczyński) czy sfinansowanie z tych środków budowy Mostu Północnego (na który ostatecznie zdecydowała się prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz)? Chyba trudno to ocenić.

Dworzec Wiedeński, Główny (przedwojenny), czy Centralny?

Dworzec Wiedeński to klasyczna, XIX-wieczna budowla z pierwszego okresu rozwoju dróg żelaznych. Miał osobne kasy i poczekalnie dla podróżnych każdej z trzech klas, a za budynkiem znajdowały się perony – w latach 30. XX wieku był już nocno przestarzały. W 1935 rozebrano całe lewe skrzydło wraz z wieżą telegrafu, aby zrobić miejsce budowanemu Dworcowi Głównemu. Ten drugi z kolei, już w momencie budowy był najnowocześniejszym dworcem w Europie. Piękny projekt – gdyby przetrwał, mógłby pewnie z powodzeniem służyć do dziś – spełniał bowiem wszystkie funkcje nowoczesnego dworca: miał całkowicie zabudowane, podziemne perony, dużą przestrzeń handlową, gastronomiczną, salony dla VIP-ów. Niemieccy saperzy wysadzili to, co pozostało z Głównego po Powstaniu na początku stycznia 1945 r. – kilka dni przed zajęciem warszawskich ruin przez armię sowiecką. To, co zostało z dworca nazywa się dziś „Warszawa-Śródmieście”. A „Centralny”? Nie wiem, czy w kontekście tej rozmowy wypada się do tego przyznawać. Podoba mi się. To ciekawa bryła, światło, duży rozmach.

!fragm_2

Puśćmy wodze fantazji – 2 wojny światowej nie było, “bratniej” pomocy i “inwestycji” – również. Jak mogłaby wyglądać dzisiejsza Warszawa?

Nie wiem. Ale bardzo za nią tęsknię.


 DRUGI KONKURS – WYNIKI!

Chcesz, aby mapa „Warszawa 1935” zdobiła właśnie Twoją ścianę? A może chcesz podarować ją bliskiej osobie na święta? Wystarczy, że odpowiesz (w komentarzach poniżej) na pytanie:

Napisz (i solidnie uzasadnij), który z nieistniejących już budynków, obecnych w krajobrazie Warszawy roku 1935, chciałbyś/chciałabyś zobaczyć na własne oczy?

Dla autora najlepszej odpowiedzi – mapa prosto z drukarni. Dodatkowo przewidujemy nagrody-niespodzianki.

Mapy otrzymują Adrianna Szubielska-Malińska oraz Mateusz Pawelski! 

WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW OBU KONKURSÓW prosimy o kontakt na priv z naszym fanpage – otrzymacie od nas kody rabatowe, uprawniające do zakupu mapy z 50% rabatem :)

mapareko


 

PIERWSZY KONKURS – WYNIKI!

Co widziałbyś/widziałabyś ze swojego okna, gdyby Twój dom stał w Warszawie lat 30.? Spójrz na stare mapy, porównaj je ze współczesnymi, odkryj swoją okolicę na nowo!

Mapy otrzymują: Rafał Dąb-Rowiecki za podróż w czasie oraz Paweł Luty za poczucie humoru. Ale Wasze odpowiedzi tak bardzo nam się podobały, że po zakończeniu drugiego konkursu będziemy mieli dodatkowe niespodzianki dla wszystkich uczestników! :)

!opakowanie

Co sądzisz? Skomentuj!