Warszawa (jeszcze) bardziej wegańska – Veganmania

W niedzielę odbędzie się jesienna edycja Veganmanii - jednego z najważniejszych (a na pewno największe) warszawskich wydarzeń związanych z kuchnią i kosmetykami roślinnymi, etycznym i zdrowym stylem życia oraz troską o zwierzęta. O tym, czy Warszawę można jeszcze bardziej zweganizować, kto robi to dla idei, a kto monetyzuje trend oraz jakich gości specjalnych możemy spodziewać się na niedzielnym festiwalu, rozmawiałem z Karoliną Centkowską - jedną z organizatorek wydarzenia, działaczką Otwartych Klatek zaangażowaną w projekt RoślinnieJemy, a przy tym osobą od podszewki znającą warszawską roślinną gastronomię.

Zacznijmy od pytania prawie retorycznego - czy Warszawa już jest wegańskim rajem, a jeśli jeszcze nie, to czego brakuje, aby się nim stała?

Myślę, że nie będę odosobniona w opinii, że pod względem opcji roślinnych Warszawa stoi wśród europejskich miast naprawdę w mocnej czołówce. Idąc samą ulicą Poznańską mijamy co najmniej 4 w pełni wegańskie lokale. Sklepy sieciowe coraz chętniej wprowadzają różne roślinne produkty. Warszawa jest naprawdę bogata w opcje na każdą kieszeń i dla koneserów różnych doznań smakowych. Czy czegoś brakuje? Myślę że zawsze można trochę powybrzydzać i znaleźć jeszcze jakieś pozycje o które na rynku trudniej. Może przydałoby się nam miejsce wyłącznie z wegańskimi pączkami i donutami? Być może jakiś roślinny bar mleczny serwujący ekonomiczne szybkie jedzenie? A może jakiś ociekający tłuszczykiem fast-food z prawdziwego zdarzenia? Pewnie każdą z wymienionych rzeczy można znaleźć w różnych miejscach. Wciąż jednak - przestrzeń na rozwój warszawskiej sceny wegańskiej dalej istnieje i nawet jeśli jest to raj, to możemy go ulepszać. :)

Zdobywałaś doświadczenie w warszawskich lokalach wegańskich - jak stołeczna scena kuchni roślinnej wygląda właśnie od kuchni? Czy w wegastronomii pracują "zajawkowicze", czy raczej ludzie nastawieni na mniej lub bardziej cyniczną monetyzację trendu?

Spotkałam na swojej drodze w gastronomii sporo osób, dla których niezwykle istotne były zarówno prawa zwierząt, jak i sama idea gotowania i dzielenia się tym jedzeniem z ludźmi. Myślę że każda restauracja „od kuchni” wygląda tak naprawdę zupełnie inaczej. W żadnym miejscu, w którym pracowałam, bycie weganinem nie było wymogiem (to byłoby raczej specyficzne oczekiwanie). Na pewno jest pewne grono osób, które na trendzie roślinnym chcą po prostu zarobić jak najwięcej pieniędzy. Uważam, że to jest absolutnie spoko, osoby zainteresowane wegańskim jedzeniem to na pewno w większej mierze również nie muszą być weganie. Prawdą jest, że im więcej osób będzie chciało inwestować w rozwój rynku żywności roślinnej, tym łatwiej będzie ludziom dokonywać zmian żywieniowych (takich jak chociażby ograniczenie spożycia mięsa).

Trzy najfajniejsze wegańskie miejsca w mieście to... (i dlaczego)?

Mogłabym bez problemu stworzyć i dłuższą listę. :) Gastronomiczne zwiedzanie Warszawy było moją pasją jeszcze zanim zamieszkałam w stolicy. Wspomnę może jednak o czterech miejscówkach, które są takimi moimi miejscami pierwszego wyboru:

Edamame Vegan Sushi - znam to miejsce najlepiej i wiem z jaką dbałością o detale i sercem przygotowane jest wszystko co trafia do klientów. Pod względem smaku, jeszcze nie spotkałam osoby która nie byłaby zachwycona rolką sushi z boczniakiem na słodko-ostro. ;)

Momencik Vegan Burritos and Tacos - Nie znajdziecie w Polsce meksykańskiej kuchni w wegańskim wydaniu nigdzie indziej [znajdziecie, i to w Warszawie, ale nie w 100% wegańskim lokalu ;) - red.], ale też nie do końca jest po co szukać dalej. Momencik jest super miejscem w samym centrum Warszawy. Idealny by w środku pracy przybiec na lunch chwycić burritko California (najlepiej z extra guacamole) i wrócić dalej do zabieganego życia. :)

Leonardo Verde - trudno spotkać kogoś kto nie lubi włoskiej kuchni. Tutaj dostaniemy pizze, pasty i inne włoskie pyszności, moje serduszko skradła lasagne i to ją najbardziej polecam.

No Problem - najnowsza z wymienionych restauracji, z wielką zajawką i super klimatem. Menu jest zmieniane sezonowo i myślę, że zarówno ze względu na jedzenie, jak i atmosferę panującą w tym pięknym wnętrzu, warto wpaść i zapoznać się z No Problemem.

Czy z perspektywy kampanii RoślinnieJemy widać otwartość innych warszawskich przedsiębiorców (restauratorzy, sklepy) na postulaty roślinne? Czy żyjemy w swoistej banieczce, a droga do zrozumienia etycznych, zdrowotnych i ekologicznych zalet diety roślinnej jest jeszcze długa?

Myślę że trend roślinny w tym momencie nabrał takiego tempa rozwoju, że ciężko usiedzieć w takiej eko bańce. :) Jeszcze parę lat temu niewiele osób w ogóle wiedziało co to jest weganizm, a tym bardziej nikt nie rozumiał, dlaczego z własnej woli miałoby się wybrać taki styl życia. Ale przy obecnej dostępności produktów konsumenci widzą, że ta droga nie jest już wcale tak trudna, jak wielbicielom mięsa mogłoby się wydawać. Przedsiębiorcy też zauważają, że jeśli to nie oni wprowadzą na rynek nowy produkt roślinny, zrobi to ich konkurent. Osoby kupujące produkty roślinne przestały być grupką, którą rozsądny przedsiębiorca przeoczy w swoich kalkulacjach.

Jak Veganmania zmienia świat i dlaczego koniecznie trzeba tam być?

Veganmania to nie tylko raj dla wegan i wegetarian, ale też świetna ciekawostka dla osób na diecie tradycyjnej, ciężko o taką kumulację roślinnych produktów w tym samym czasie w jednym budynku :) Ponadto atrakcje, które przygotowaliśmy dla uczestników, stanowią świetne dopełnienie imprezy. Na Veganmanii można będzie zrobić sobie tatuaż w ramach akcji Tatuaże zamiast futra. Na uczestników czekać będą strefy kampanii Jasna Strona Mocy, Vegan Challenge oraz Strefa Klimatyczna. Wydarzenie będzie też pełne niezwykłych gości i prelegentów, posłuchać będzie można między innymi Marty Dymek (Jadłonomia) czy Alicji Rokickiej (Wegan Nerd). Nasz festiwal to dużo więcej niż tylko jedzenie. Staramy się edukować uczestników i zapewniamy wiele tematycznych atrakcji. Myślę że z taką ilością wydarzeń towarzyszących każdy z łatwością znajdzie coś dla siebie :)

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w niedzielę!

Veganmania, niedziela 24.11, Dom Braci Jabłkowskich, godz. 11-19. Wydarzenie na FB.

Co sądzisz? Skomentuj!