Vege przegląd wiosennej edycji Restaurant Week

„Wiosenna edycja Restaurant Week startuje właśnie dziś (3 kwietnia), a w warszawskich blokach startowych stoją aż 79 restauracje, walczące o Waszą atencję, skutkującą rezerwacją stolika. 3 dania, 49 zł, półtorej godziny” – napisała red. Chjena kilka godzin temu. Restaurant week jest fajny, bo pozwala poznać ofertę różnorodnych restauracji, także (lub głównie) tych, w których jeszcze nie byliśmy, natomiast dlaczego rozkminiać opcje koniny i homara, jeśli można skupić się na propozycjach wyłącznie roślinnych? W końcu opinia o Warszawie jako jednym z najbardziej „vegan-friendly” miast na świecie zobowiązuje! Szczególnie, że tegoroczna edycja odbędzie się pod hasłem #SzanujJedzenie. No więc, ponieważ zabijania nie szanuję, chciałbym zachęcić Was do odwiedzenia lokali, które proponują kartę wegańską.

Faktem jest, że spośród 11 miejsc, które „wyfiltrowuje” strona Restaurant Week na frazę „menu wegańskie” jadłem tylko w czterech (wyszukiwarkę znajdziecie pod tym linkiem). Ale za to są to zasadniczo miejsca godne polecenia.

Falla, na ten przykład, proponuje dwie karty, z czego w wegańskiej znajdziecie m.in. talerz falafeli, które mają tu znakomite. A poza tym ciekawostki – wegański tatar sojowy z pomidorami (serwowany, a jakże – z roślinnym „żółtkiem”), a na deser podadzą Wam smażonego banana panierowanego w panko, ze słonym karmelem czekoladowym, sorbetem mango i musem malinowym. Jak dobrze, że jestem już po obiedzie!

Tel Aviv przy Poznańskiej to z kolei propozycja inna niż tutejsze standardowe dania (np. wege-shoarma czy bowle), skosztujecie bowiem, zależnie od karty, hummusu z kiszonego buraka z m.in. tofetą, risotto z grzybami i ziołami i wegańskich lodów w czterech smakach. Albo drożdżowych pierożków z groszkiem, miętą, soczewicą i czarnuszką z sosem kolendrowo-cytrynowym i ziołami, warzywnej moussaki z puree z kalafiora oraz puddingu mango z karmelem i lodami bananowymi z żurawiną. OK, jestem po obiedzie, ale ślinka mi cieknie.

Veg Deli stawia na mimikrę. W menu wegetariańskim znajdzie się m.in. nie-kaczka, zaś w menu wegańskim zjecie dolmades z ryżem i nie-mięsem mielonym, sfiha z naan, okrą i bulgurem (czyli bliskowschodnie fusion – choć tu moją wątpliwość budzi jogurt – jeśli jesteście weganami, to upewnijcie się, czy jest on „prawdziwy”, czy np. sojowy) a na deser kruche ciasto z sorbetem z mango, puddingiem ryżowym, posypane płatkami róży i granatem.

Na koniec zostawiłem sobie moje niedawne odkrycie. Veganda przy pl. Zbawiciela to dwie karty, a w każdej coś, co jest roślinnym odpowiednikiem niewegańskiego dania. W pierwszej karcie będzie to tatar z buraka (oprócz tej przystawki w karcie znajdziecie tagliatelle z truflą oraz czekoladowe parfait), a w drugim – ceviche z kukurydzy (a jako główne: tofu generała Tso i deserowe tiramisu matcha).

Jeśli preferujecie kuchnię wegetariańską, to będzie Wam łatwiej – ten filtr zwraca ponad 40 wyników, a wśród nich znane, lubiane i wysoko recenzowane na Smacznej Skórce miejsca, takie jak np. La Cedre Lounge, Maryensztadt Craft Beer and Food, MAO albo Focaccia. I wiele, wiele innych.

Da się więc skorzystać z uroków Restaurant Week bez mięsa, do czego zachęcam gorąco!

Wyszukiwarka – filtr wegański i wegetariański.

Co sądzisz? Skomentuj!