Tofucznica po warszawsku

Dzieje się w stolicy coraz więcej i ciekawiej. Również w kwestii jedzenia. Mieliśmy już modę na kuchnię wietnamską, pizzę, potem był kebab i sushi. Ostatnie kulinarne miesiące przyniosły nam niespodziewanie kulinarny rozdźwięk. Królującym do niedawna na fali emancypacji mięsożerców burgerom, wyrosła konkurencja w postaci wegańskich restauracji (używających tylko roślinnych składników). Pierwszym lokalem gastronomicznym tego typu, był otwarty dwa lata temu w Pasażu Muranów wegefastfood Loving Hut. Franczyza spotkała się z przychylnym odbiorem warszawiaków, niedawno otwarto nawet drugi lokal przy Waryńskiego. Dziś mamy już kilkanaście przybytków tego typu, a smak potraw takich jak tofucznica (danie śniadaniowe na bazie tofu) staje się nowym tematem rozmów towarzyskich. Systematycznie przybywa również wegetarian i wegan, co dodatkowo zwiększa zainteresowanie tematem alternatywnej diety.
veganmania_panskaskorka_s
Klub Powiększenie gościł w ubiegłą sobotę, będący pokłosiem tej tendencji, festiwal Veganmania. Wyjątkowo pozytywny odzew zaskoczył chyba wszystkich, a na pewno organizatora imprezy – Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Okazało się, że ludzie wcale nie boją się ani wegańskiego żarcia, ani rozmowy o prawach zwierząt, ani nawet dziwnych produktów w rodzaju mleka konopnego. Wystawione jedzenie znikało z prędkością światła. Sławna już burgerownia o wdzięcznej nazwie Krowarzywa, wyprzedała swoje smakołyki co do okruszka, długo nie postały również pyszne babeczki Magdy Żaby (nawet te lukrecjowe). O ciepłych uczuciach uczestników do wegańskich słodyczy może zaświadczać to, że asortyment stoiska z ciastami przetrwał tylko ok. 15 minut. Swoją kuchnię popularyzowało także najnowsze dziecko vegetrendu – restauracja W Gruncie Rzeczy. Kto już się najadł, mógł posłuchać ciekawego wykładu lub wspomóc którąś z organizacji prozwierzęcych, które gościły na festiwalu. Impreza pozwoliła zebrać spore fundusze na ratowanie zwierząt. Zgrabne połączenie potrzeb ducha i ciała przyniosło sukces. W szczytowym momencie przez klub przewinęło się kilkaset osób, a organizatorzy już planują przyszłoroczną edycję i to w dużo większym lokalu. Kolejna udana inicjatywa społeczna w naszym mieście. Gratulacje!

 veganmania_panskaskorka_c

Co sądzisz? Skomentuj!