Tag archive for grochów - page 2

Karton wieczorową porą

Karton wieczorową porą

Niedzielny wieczór można spędzać na różne sposoby. Jedni siedzą przed telewizorami i oglądają wiadomości. Inni dogorywają po weekendzie i drżą na myśl o poniedziałku, który nadchodzi. Są też i tacy, którzy oddają się prozaicznej czynności poszukiwania kartonu o w pół do dziesiątej wieczorem. Na początku…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Szaruga

Szaruga

Lato się skończyło, a właściwie jego jesienne przebłyski. I znowu szaro, i buro. Od tej wszechobecnej szarugi odbiera czasem ludziom mowę albo, co gorsza, rozum. Mamy wtedy zamglone umysły. W salonie muzyczno-książkowym ekspedientka patrzyła bezmyślnym wzrokiem na klienta. Zawiesiła się. Po chwili milczenia stwierdziła: „Nie…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

„Ruda, córka Cwiego” czyli dzieje Pragi (nie tylko) żydowskiej.

„Ruda, córka Cwiego” czyli dzieje Pragi (nie tylko) żydowskiej.

Przeczytałem „Rudę, córkę Cwiego” z zapartym tchem z dwóch powodów. Po pierwsze, bo opowiada o mojej rodzinnej prawobrzeżnej Warszawie. Po drugie, bo jest znakomicie napisana. Wyjaśnię zawczasu – autor specjalnie rozszerza granice Pragi o Kamionek, Grochów, Wawer i dalsze rewiry. Również tam mieszkali Żydzi niejednokrotnie…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Pralkę kupiłem w Universamie.

Pralkę kupiłem w Universamie.

Pralkę kupiłem w Universamie w media dyskoncie – bo tam jest taniej. Gdzie peerelu cień długi padał łysy kark w Maku frytki zajada. Rzeźba Panienki pośród alejek w centrum handlowym bez kolejek stoi se w przejściu na glazurze, za nią ochroniarz w garniturze. Społem już…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Niebo nad Grochowem

Niebo nad Grochowem

Grochów płonął. Słońce zachodziło za blokami, a czerwonozłota łuna oślepiała blaskiem. – Cudowny koniec dnia. – westchnął Damian. Wieża Polsatu całkowicie zmieniła barwę z benzynowoszklanej. Teraz przypominała rozżarzoną grzałkę tostera. – No to za miły wieczór. – powiedział do siebie pod nosem Damian i wychylił…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Page 2 of 6 1 2 3 4 5 ... Last →