Tag archive for filozofia

Szaruga

Szaruga

Lato się skończyło, a właściwie jego jesienne przebłyski. I znowu szaro, i buro. Od tej wszechobecnej szarugi odbiera czasem ludziom mowę albo, co gorsza, rozum. Mamy wtedy zamglone umysły. W salonie muzyczno-książkowym ekspedientka patrzyła bezmyślnym wzrokiem na klienta. Zawiesiła się. Po chwili milczenia stwierdziła: „Nie…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Żyćko

Żyćko

Słońce zachodziło nad Warszawą. Na widnokręgu za Śródmieściem lśniła potężna łuna. Patrzyłem sobie przez okno z dziesiątego piętra. Rano na Kasprzaka minąłem gimnazjalistę. Miał na sobie koszulkę z napisem „Marc”. Pewnie nazywał się Marek. W południe w kawiarni ekspedient zapytał mnie: “Co mogę dla pana…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Przetrwanie to zasługa

Przetrwanie to zasługa

Zaczęło się od tego, że Tomek Bednarczyk wysłał mi nową płytę do odsłuchu. Obiecałem, że napiszę o niej kilka słów i postanowiłem wywiązać się z przyrzeczenia. Rano, tuż przed wejściem na rower wybierałem ścieżkę dźwiękową do jazdy. Padło na „Illustrations For Those Who”. Ruszyłem w…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Ściana zieleni

Ściana zieleni

Mijałem ludzi po drodze, a oni mówili różne rzeczy. Wczoraj w drzwiach obrotowych do centrum handlowego usłyszałem wypowiedziane zdenerwowanym głosem: „Moja matka koniecznie chce się spotkać z jej matką. Jak mnie wkurwi to jeszcze dzisiaj to zrobię i pojadę do jej matki”. W zeszłym tygodniu czekałem…


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Wietrzna ścieżka

Wietrzna ścieżka

Miałem podbite oko. Piękne, nabrzmiałe, fioletowe limo rozlane na prawej powiece. Do tego opuchnięty łuk brwiowy. Paradowałem z nim w piątkowy wieczór w Hali Gwardii i w poniedziałek rano w Śródmieściu. Nikt nie zapytał: „Dlaczego?”, „Skąd to?”, „Jak to się stało?”.  Podskórnie na to liczyłem….


CZYTAJ CAŁOŚĆ →

Page 1 of 5 1 2 3 4 5