Syrena w Przychodni – podsumowanie

Nadszedł czas na miłe wspomnienia z naszej ostatniej imprezy  Syrena w Przychodni. Swoją osobliwą nazwę zawdzięcza ona temu, że gościły ją dwa warszawskie skłoty – Syrena i Przychodnia, które otworzyły dla nas swoje drzwi byśmy mogli świętować z Wami nasz coroczny Abordaż czyli Tydzień Kobiet na Pańskiej Skórce. Było dużo śmiechów, trochę potu i bicia, a przede wszystkim dużo dziewczyńskiej, kobiecej i międzyludzkiej solidarności.

Przeżyjmy to zatem jeszcze raz krok po kroku. Zaczęliśmy od Przychodni, która w stała się w tym dniu gospodynią warsztatów sportowych. Na pierwszy ogień poszły zajęcia z WenDo z Do Bregin. Uczestniczki mogły zapoznać się z elementami tej metody samoobrony dla kobiet, a także poćwiczyć asertywność i odpowiednią postawę wobec napastnika.

Mamy z dziećmi zaprosiliśmy za to do Cafe Kryzys na ciasto czekoladowe i bajki do naszego specjalnego dziecięcego kącika.

fot. J. Paluch

Po trzygodzinnym ćwiczeniu samoobrony zmęczone ale szczęśliwe uczestniczki mogły kontynuować naukę na warsztacie “Puść mnie”, gdzie nasz redakcyjny kolega Mateusz Kaczyński pokazywał jak wykorzystać judo w samoobronie, lub przenieść się do Syreniego warsztatu rowerowego. Tam Aldona i Leszek z Rowerowni Syrena, zachęcali dziewczyny do samodzielnego serwisowania roweru, udostępniając im swoje narzędzia i wiedzę. Gdy dętki były już zmienione, a koła wycentrowane, mogłyśmy przejść do kolejnych aktywności.

O 15:00, w  sali sportowej Przychodni, rozpoczął się trening z elementami sportów walki. Prowadziły Szczur MałGoś (karate kyokushin) i Nana (boks tajski). W sali konferencyjnej Syreny, na mniej usportowione osoby, czekała Marta Iwaszkiewicz z Klubu Komediowego z autorskim warsztatem improwizacji komediowej.

fot. Tamara Bokolishvili

 Część warsztatową zakończyły ćwiczenia z przyjemnego śpiewania z Nastką Niakrasavą – wokalistką i badaczką kultur ludowych. Poza działalnością naukową Nastka koncertuje z folkowo-punkowym projektem muzycznym R.U.T.A. Podczas spotkania nie zabrakło oczywiście elementów białego śpiewu.

Aktywności wieczorne otworzyła dyskusja: Polowania na czarownice i narodziny kapitalizmu: o źródłach opresji kobiet według książki Sylwii Federici, „Caliban and The Witch”, która rozpoczęła się o 18:30 w Cafe Kryzys. Ożywiona debata na temat terroru, który miał złamać siłę kobiet trwała ponad dwie godziny, co pokazuje tylko jak ważny i często pomijany jest to temat. Zakończyło ją definitywnie dopiero wkroczenie na scenę grupy improwizacji wokalnej SYRENY, które wystąpiły ze swoją autorską interpretacją “Młota na czarownice”. Wieczór w Cafe Kryzys zwieńczył pokaz filmu “Chcemy też róż” w reżyserii Aliny Marazzi – włoskiego dokumentu obrazującego historię włoskiego ruchu feministycznego od lat sześćdziesiątych aż po dzień dzisiejszy.

fot. Piotr Filonowicz

Tymczasem Przychodnia zaczęła już rozbrzmiewać rytmami spod znaku Girl Power. O 22:00 za djką pojawili się Cool For Cats z porcją energetycznych szlagierów w stylu retro. Po nich dowodzenie przejęła Teoretyczna Dziewczyna, która uraczyła nas udaną mieszanką electro clashu, disco i rapu. Gdy już wydawało się, że osiągnęliśmy szczyt zatłoczenia parkietu, za konsoletę wkroczyły Trailer Park Girls, które poczęstowały nas uderzeniową dawką polskiego punk rocka. Trwającą do godzin rannych imprezę zakończyli chłopcy z 6T’S Club, którzy zaliczyli wielkie wejście przy utworze Cyndi Lauper „Girls just wanna have fun”. 

Cóż możemy dodać, było przecudownie i mamy nadzieję widywać Was częsciej na naszych pańskoskórkowych wydarzeniach. Zatem do zobaczenia wkrótce. Ahoj!

 

Co sądzisz? Skomentuj!