Slow Fashion – powolutku w jesień

Jak na świadomego warszawiaka przystało, robię większość rzeczy, za które Łukasz Warzecha i autkowi aktywiści wraz z deweloperami chętnie powiesiliby na mnie stado mokrych psów. Nie jem mięsa, jeżdżę głównie zbiorkomem, wspieram różnego rodzaju „zielone” inicjatywy, w tym less- i zero-waste. A także z przyjemnością chodzę na targi modowe, podczas których niezależni projektanci prezentują swoje „slow” i etyczne kolekcje. Wprawdzie czuję się na tych imprezach nieco dyskryminowany, bo zdecydowana większość propozycji szyta jest pod kątem pań, a mi chyba brakuje dystansu, aby biegać po mieście w sukience, niemniej od czasu do czasu coś całkiem fajnego udaje mi się znaleźć!

No dobra, wiem, że w epoce klimatycznej katastrofy najlepiej byłoby w 100% ubierać się w rzeczy szyte samodzielnie z recyklowanych wcześniejszych wcieleń, ale umówmy się, że między samodzielnym dzierganiem szalika i szyciem t-shirta ze starych spodni, a masową „szybką modą” produkowaną w skali przemysłowej (i przemysłowo wpływającą na środowisko, a także powodującą pańszczyźniane cierpienie ludzi pracujących za miskę ryżu na bangladeskiej „ziemi obiecanej”) jest jeszcze całkiem spore pole, gdzie mieszczą się ciuchy etyczne, oryginalne i kreatywne, których proces produkcyjny bliższy jest staremu, dobremu krawieckiemu rzemiosłu, którego solidnego renesansu w Warszawie nadal trudno się doczekać.

Kiedy więc organizatorzy czternastej edycji najfajniejszych targów modowych zapytali, czy przypadkiem Pańska Skórka + Slow Fashion to nie jest aby dobre połączenie, dyskusja wewnątrz redakcji nie trwała długo. Będziemy więc w niedzielę w Koneserze, a i Was zapraszamy do udziału w jesiennym wydaniu targów, którym właśnie z przyjemnością patronujemy.

A co czeka Was i nas w Koneserze w ten weekend? Ponad 250 twórców z całej Polski będzie prezentować swoje dzieła – nie tylko odzież (choć – naturalnie – będzie ona w znaczącej przewadze), ale również autorską biżuterię i akcesoria, a także naturalne kosmetyki. Tym, czego próbowałem podczas jednej z wcześniejszych edycji, a co chciałbym niniejszym polecić każdemu, jest Warsztatownia – jeśli nie mieliście wcześniej okazji zasiąść za prawdziwą maszyną do szycia, to ten moment właśnie nadszedł. Serio – nawet jeśli kompletnie nie widzicie się w roli krawca lub krawcowej, to fun jest niesamowity. Jeśli przyniesiecie własne, niepotrzebne już tekstylia, będziecie mogli uszyć z nich bajerancki worek (na przykład na zero-wastowe zakupy spożywcze). Będzie też można nauczyć się wić wianki albo zaprojektować nadruk na torbę. Organizatorzy zapowiadają też „bezpłatne usługi kosmetyczne i relaksacyjne”, warsztaty i prelekcje oraz (slow) food trucki.

Autor tekstu rok temu, szyjący t-shirta na overlocku O_o

I jeszcze jeden pozytywny aspekt – podczas targów Fundacja Program Pomocy Pierwsza Praca będzie zbierała męską odzież biznesową, która zasili Bank Ubrań i pomoże zorganizować pilotażowy warsztat „W dobrym stylu do pierwszej pracy” – również dla mężczyzn, podopiecznych Fundacji.

Pomijając więc całą marketingową otoczkę „bycia slow”, która dla niektórych jest fajna, a dla niektórych nie – nadchodzi spotkanie z dobrą, etyczną i względnie ekologiczną modą – hasło „Nie kupuj więcej ubrań. Kupuj lepsze ubrania” trafia do mnie doskonale.

Szczegóły organizacyjne:

  • Slow Fashion #14 – Jesień
  • Kiedy: 5 – 6 października Gdzie: Centrum Praskie Koneser (wejście z Pasażu Konesera)
  • Godziny otwarcia: 11.00 – 19.00 (sobota i niedziela)
  • Wstęp 10 zł/2 dni (bezpłatny dla dzieci i młodzieży do 12 r.ż.)
  • Bezproblemowa możliwość poruszania się przez osoby niepełnosprawne.
  • Wydarzenie Facebook: [KLIK]
Co sądzisz? Skomentuj!