Ruchy miejskie wchodzą do gry #BitwaWarszawska2018

Na tę wiadomość długo czekaliśmy. W tym tygodniu udział w wyborach samorządowych ogłosiła koalicja ruchów miejskich – Miasto Jest Nasze i lokalne stowarzyszenia: Bemowiacy, Ochocianie, Wiatrak, Razem dla Wawra i Kooperacja Miejska. Pierwszy regiment w #BitwieWarszawskiej2018 został wystawiony. Czy jest szansa na szerszą koalicję?

Z Janem Mencwelem reprezentującym koalicję rozmawiają Andrzej Jędrzejczak i Adam Kaliszewski

Czy lista organizacji na wspólnej liście jest już zamknięta? Co z Razem dla Bielan, Rembertów Bezpośrednio? Co z Wolne Miasto Warszawa?

Oczywiście, że nie jest zamknięta, ale trzeba było powiedzieć „A”, i na pewno „B” powiemy już w szerszym gronie. Jest głód alternatywy dla POPiSu, a postulaty ruchów miejskich mają coraz szersze poparcie. Na razie zbudowaliśmy szeroka koalicję organizacji, w gronie których najszybciej znaleźliśmy wspólny język. Rozmawiamy z kolejnymi, także z Rembertowem czy ze Stowarzyszeniem Mieszkańców Miasteczka Wilanów, z którymi jesteśmy już po daleko idących ustaleniach. Zależy nam na wspólnej liście, realnej alternatywie dla POPiSu, ale też nie z byle kim. Chcemy nowej jakości i jasnej wizji miasta – nie tylko „przeciw”, ale też „za”.

Co do Wolnego Miasta Warszawa, to oczywiście Śródmieście, w którym oni działają jest kluczową dzielnicą dla jakiejkolwiek zmiany w mieście. Dlatego rozmawiamy i możemy zdradzić, że złożyliśmy WMW i Janowi Śpiewakowi propozycję wspólnego startu do rady dzielnicy i poparcia jego starań o o to, by został burmistrzem Śródmieścia. Nie raz deklarował, że to go interesuje. Jeśli się na to zdecyduje, może liczyć na nasze pełne wsparcie. To też w ogóle nasz szerszy pomysł na kampanię wyborczą – chcemy w dzielnicach jasno deklarować, kto jest kandydatem na burmistrza, żeby nie było „przywożenia w teczkach” władz dzielnic, co praktykuje PO i PiS.

Czy wspólna lista z partiami jest wykluczona? Czy będziecie współpracować Razem, z Zielonymi, z IP?

W Barcelonie ruch miejski Barcelona En Comu zdobył rewelacyjny wynik w wyborach m.in. dlatego, że lewicowe ugrupowania jak Podemos wsparły go i postanowiły z nim nie rywalizować, a na listy wyborcze [z ramienia partii – AJ] weszły tylko osoby zaangażowane w sprawy lokalne. To jest też nasza propozycja w Warszawie, bo to byłaby nowa jakość w polityce lokalnej i żywy dowód na to, że inna polityka jest możliwa.

Kto na prezydenta? Czy będzie kandydat z Koalicji, czy poprzecie kogoś razem z lewicą?

W stosownym czasie przedstawimy osobę o nieposzlakowanej reputacji, świetnym wykształceniu i imponującym dorobku miejskim. PO i PiS nie zostawiają złudzeń jak bardzo brudna będzie ta kampania. W wyścig o Warszawską prezydenturę włączymy się w momencie właściwym dla merytorycznej debaty, a nie wojny na historyczne brudy.

Jaki macie stosunek do prawyborów? Czy RMDW wezmą w nich udział?

To ciekawy pomysł, pod warunkiem, że nie uwzględnimy w tym radnych PO, bo takie głosy się pojawiały. Dla nas PO to nie jest siła „prodemokratyczna”, co doskonale pokazali manipulując okręgami wyborczymi.

Jak zamierzacie rządzić miastem bez żadnego wsparcia władz centralnych, wielkiego biznesu oraz episkopatu?

Merytorycznie, transparentnie i mądrze. Obecnie polityka zarówno na szczeblu krajowym jak i miejskim jest emanacją oczekiwań takich czy innych lobbystów. Ale to nie Warszawa potrzebuje biznesu tylko biznes potrzebuje Warszawy. Jesteśmy niezwykle atrakcyjnym obszarem inwestycyjnym i możemy tym zarządzać bez klękania przed inwestorami. Możemy budować wieżowce tu i ówdzie, ale nie na chybił trafił, tylko tak, żeby one służyły przestrzeni miasta, lokalnym społecznościom, a nie tylko biznesowi. Możemy odtworzyć ulice handlowe zamiast wpuszczać do centrum kolejną galerie handlową. To nie jest wiedza tajemna. Wystarczą dobre plany zagospodarowania. Wiemy jak je tworzyć, bo na co dzień o nie walczymy. Tylko że potrzeba w mieście radnych, którzy będą za nimi głosować. To my nimi będziemy.

Jakie macie ambicje? Jak chcecie się ustawiać względem duo(trio)polu PO(N)-PiS?

Ci (głównie) panowie od dekady, albo dekad, skandują te same polityczne slogany. Nie interesuje nas ich ogólnokrajowa wojenka, w którą bawią się również na szczeblu lokalnym kosztem mieszkańców. Nie będziemy rządzić z żadnym ugrupowaniem, które nie zaakceptuje i nie będzie sukcesywnie wdrażać naszych najważniejszych postulatów. A to wszystko są postulaty stricte miejskie – jakość życia, poprawa jakości powietrza, zrównoważony transport, miasto w którym sklepy, szkoły, rzemiosło, miejsca pracy i rekreacji są blisko miejsca zamieszkania, a podróż komunikacją zbiorową, na którą codziennie decyduje się 60% Warszawiaków jest naturalnym i pozytywnym wyborem.

Kiedy program?

Listę priorytetów już ogłosiliśmy – jest na stronie ruchymiejskie.waw.pl. Trzaskowski po 4 miesiącach kampanii ogłosił …dwa punkty programu, więc i tak jesteśmy na zaawansowanym etapie. Pełen program ogłosimy późniejszą wiosną wraz z pełną listą organizacji które wspólnie wystartują w wyborach. Ale tak naprawdę nasz program zna każdy, kto śledzi nasze działania: transparentność, mądre planowanie, czystsze powietrze, zieleń, zrównoważony transport, bezpieczeństwo pieszych… I uczciwi radni, którzy o to wszystko zadbają, bo nie będą mieli konfliktu interesów – będą reprezentować interesy mieszkańców. To się nazywa …samorząd. W Warszawie mimo dekad rządów POPiSu nie zapomnieliśmy, co znaczy to słowo.

Co sądzisz? Skomentuj!