Psikus

Internet jest przewrotny, a użytkownicy mediów społecznościowych potrafią zrobić solidną niespodziankę. Boleśnie przekonała się o tym redakcja prodeweloperskiego serwisu, która zebrała właśnie żniwo swojej działalności. A my – złośliwie – nie możemy powstrzymać się od komentarza.

Nie trzeba być znawcą okołowarszawskich serwisów i blogów, aby z grubsza wiedzieć, kto jest kim na tej mapie i jaki punkt widzenia prezentuje. Jak więc powszechnie wiadomo, serwis o nazwie Nowa Warszawa preferuje wizję Warszawy nowej, tzn. oderwanej od korzeni. Na próżno szukać tam głosów w obronie zabytkowych obiektów i przestrzeni, nie znajdziecie dyskusji o dziedzictwie architektonicznym. Wręcz przeciwnie – już pobieżna lektura tej strony, jej fanpage’a i wypowiedzi jej redaktorów w innych miejscach (do czego – w żadnym z aspektów specjalnie nie zachęcamy) pozwala dowiedzieć się np., że Emilia to „komunistyczny barak”, Stare Miasto to „zdegradowana przestrzeń”, w którą biurowiec-stodoła wniósł „nową jakość”, a renowacja Hotelu Europejskiego ze szklarnią na dachu zasługuje na zachwyt. I tak dalej, i temu podobne. Nic więc dziwnego, że „wychowani” na tego typu tezach czytelnicy i fani serwisu dają upust podobnym emocjom w komentarzach – można to łatwo zaobserwować, kiedy tylko pod wpisami NW zabiorą głos miejscy aktywiści, historycy architektury, czy po prostu osoby, którym piękno stolicy leży na sercu. Natychmiast pojawia się typowy portalowy hejcik różnego autoramentu.

Ale po co ten przydługi wstęp i po co w ogóle marnować miejsce na PS na tego typu wynurzenia? Otóż Nowej Warszawie przydarzył się zabawny przypadek. Serwis postanowił zrobić na Twitterze szybką ankietę z pytaniem brzmiącym: „Czy na Krakowskim Przedmieściu powinny stanąć pomniki smoleńskie?”. Ku ogromnemu zdziwieniu i zaskoczeniu redakcji większość głosów była na „tak” (51%), pomysłowi sprzeciwiło się 38% ankietowanych, a pozostałe odpowiedzi miały bardzo niewielką liczbę głosów.

nwsonda

Szok i niedowierzanie. Konsternację autorów sondy możecie zobaczyć na poniższych zrzutach ekranu:

niewierze

pisowskietrole

gdziejestescie

W akcie rozpaczy redakcja inwokowała nawet ZTM, który miałby chyba wyświetlać sondę w autobusach na wybranych trasach południowej Warszawy?

ztmnampomoc

Po serii negatywnych komentarzy na Facebooku redakcja ogłosiła w końcu radośnie:

sondepowtorzymy

Pal licho, że Twitter jest bodaj najbardziej rozpolitykowanym kanałem społecznościowym, z dużą nadreprezentacją tzw. „młodej prawicy” (ale nie tylko młodej). Nowa Warszawa zebrała żniwo swojej wieloletniej działalności „edukacyjnej” i wmawiania warszawiakom, że zabytkowy układ przestrzenny, czy nawet historyczne budynki, nie stanowią wystarczająco dużej wartości, aby zasługiwały na obronę w zderzeniu z wolnym rynkiem. Wprawdzie chodziło o ewentualną obronę przed deweloperami, a nie zwolennikami pomników smoleńskich, ale efekt jest ten sam. Chciałbym mieć nadzieję, że ten zimny prysznic przyniesie redakcji NW opamiętanie, ale za bardzo na to nie liczę.

PS. Autor jest przeciwny budowaniu nowych pomników na Krakowskim Przedmieściu i jakiejkolwiek ingerencji w chroniony przez konserwatora zabytków kształt tej ulicy.

Co sądzisz? Skomentuj!