Przepis na Pańską Skórkę – największa tajemnica Warszawy!

Jak wiadomo, przepis na pańską skórkę to tajemnica najpilniej strzeżona. Nikt nikomu ujawniać jej nie chce, a receptura przechodzi z dziada na ojca i z ojca na syna.

Nie będziemy ukrywać – robiliśmy kilka podejść do pańskiej skórki. Nigdy jednak nie udało nam się uzyskać odpowiedniej konsystencji po ostygnięciu. Wersja wegańska (bo i taką próbowaliśmy zrobić) nadawała się wręcz tylko do wypicia.

Zwróciła się jednak do nas czytelniczka, która poprosiła o przepis, bo chciałaby zrobić pańską skórkę na urodziny swojej cioci. Z zawartej między wierszami sugestii zrozumieliśmy, że na wolnym rynku prawdziwa (mniej lub bardziej) receptura kosztuje około 12 tysięcy złotych polskich. Skoro jednak przepis jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, najlepiej sięgnąć do źródła. „Kucharz polski jaki być powinien: książka podręczna dla ekonomiczno-troskliwych gospodyń” z 1856 roku kryje ów „tajemny”, niewątpliwie kanoniczny, oryginalny przepis na pańską skórkę, którym z prawdziwą radością dzielimy się z wami (i czekamy na przelew od czytelniczki). Może gdybyśmy przygotowywali skórkę według niego, a nie na podstawie wątpliwych przecieków od współczesnych producentów (to te przepisy, co chodzą po 12 tysięcy peelenów), z pewnością wyszłaby jak należy!

Panieńska skórka

Składniki (uwspółcześnione dla łatwiejszego przygotowania):

  • guma arabska (najczystsza) – pół funta (1 funt = ok. 0,45 kilograma)
  • zdrojowa albo rzeczna woda (może być Warszawska Kranówka) – pół garniec
  • miałko tłuczony cukier – jeden funt
  • białka – osiem
  • olejek migdałowy albo najlepsza oliwa – do posmarowania foremek
  • flanela – ile będzie trzeba
  • foremki papierowe – jak wyżej

Sposób przygotowania:

  • Najczystszej gumy arabskiej pół funta, nalać pół garncem zdrojowej albo rzecznej wody i gotować na ogniu dopóki się nie rozpuści;
  • gdy to nastąpi przecedzić przez flanelę, a po zupełnem wystudzeniu dodać funt miałko tłuczonego cukru, wstawić na węgle i gotować bardzo wolno;
  • gdy zacznie iść para z kotła i massa zgęstnieje, mieszając szybko, dodawać potrosze pianę z 8 białek tęgo ubitą, aby się nie zwarzyła, poczem zestawić z ognia i nalewać natychmiast w papierowe foremki olejkiem migdałowym albo najlepszą oliwą wysmarowane.
  • Po wystudzeniu, wyjętą massę z foremek, posmarować raz jeszcze olejkiem migdałowym albo oliwą, i przechowywać w słoju.
  • Panieńska skórka wyborną jest na kaszel.

Post scriptum: wersja kanoniczna nie uwzględnia koloru, z którym wszyscy kojarzymy współczesną pańską skórkę – można go uzyskać przez dodanie soku malinowego lub syropu różanego, sugerowana jest też odrobina wanilii/cukru waniliowego. Weganie mogą spróbować z aquafabą zamiast białek. To wszystko, pod warunkiem ostrożności i rozwagi, nie powinno jednak zaburzyć oryginalnego przepisu i jesteśmy pewni, że Wam się uda.

Smacznego i koniecznie podzielcie się z nami zdjęciami i wrażeniami!

Co sądzisz? Skomentuj!