Pańska Skórka jest kobietą!

Choć co roku w okolicach 8 marca następuje Abordaż i stery Pańskiej Skórki przejmują w całości kobiety, to tak naprawdę Pańska Skórka (oryg. Panieńska Skórka!) jest kobietą przez cały rok. Mimo, że w redakcji – nad czym ubolewają obie strony – nadal wiele brakuje do osiągnięcia parytetowej równowagi, teksty pisane przez kobiety, rozmowy z kobietami i artykuły o kobietach są na naszych łamach stale obecne. Poniżej znajdziecie ich „antologię”.

Antychronologicznie zacznijmy od nowego cyklu „Adres z historią”, który przygotowujemy wspólnie z Zuzą z Briefly – do tej pory na łamach Pańskiej Skórki autorka opisała już dwa prawobrzeżne adresy – Kickiego 9 i 12, czyli legendarny akademik [1] , a także równie legendarną Mińską 65 [2]. Czekamy na dalszą eksplorację prawego brzegu Wisły!

Pod koniec ubiegłego roku w ramach projektu „Polscy Sprawiedliwi – Historie Pamięci” powstał serwis „Dobry adres” – wirtualna wystawa przedstawiająca historie ukrywania Żydów w okupacyjnej Warszawie. Braliśmy udział w opracowaniu materiału, a z autorką wystawy, Karoliną Dzięciołowską, rozmawialiśmy też na naszych łamach [3]. Skoro już o „Polin” mowa, na naszych łamach gościła też Klara Jackl [4]. Z kobiecą pomocą zaglądaliśmy nie tylko na muzealne wystawy, ale też do skrywanych zwykle przed oczami czytelników miejsc w jednej z największych warszawskich bibliotek [5], [6].

Pańska Skórka czyta – na przykład o historii „polskiego Harrodsa” czyli DT Braci Jabłkowskich – a następnie recenzuje. Tekst poświęcony książce o słynnym domu towarowym to prawdziwe kobiece combo – oprócz Karoliny Kamińskiej, w tym odcinku występują także autorki książki – Martyna Jeziorska i Urszula Łęczycka-Jeziorska [7].

W ubiegłym roku dwa razy zabraliśmy Was na spacer śladami kobiet Getta Warszawskiego – Asia Paluch z Pańskiej Skórki i Katarzyna Jankowska z MHŻP zapraszały na nie tak: [8] i [9]. Temat pamięci o wydarzeniach na terenie Muranowa powracał u nas zresztą wielokrotnie [10] i powróci pewnie ponownie już w kwietniu. Nasze autorki oprowadzały też po innych miejscach – np. swoich ulubionych lokalizacjach w Warszawie [11], [12] i śledziły różne formy i kształty warszawskiej Syrenki [13] oraz zastanawiały się, czy ma sens „babranie się w miejskiej przeszłości” [14]. Starały się też przywrócić pamięć o kobietach Powstania Warszawskiego, często pomijanych w zmaskulinizowanej narracji historycznej [15].

Lato to zawsze Urodziny Pańskiej Skórki – a tam naszą kobiecą stronę widać najmocniej: w występach artystycznych, w grach miejskich (czy też parkowych), wśród nagradzanych inicatyw, czy wreszcie po prostu w tym, że redakcyjne chłopaki same nigdy by nie dały rady zorganizować takich imprez ;) [16], [17].

Czasem Pani Skórka zachęca do zachowań, które na pierwszy rzut oka wyglądają dość ryzykownie – tutaj piórem Karoliny Kamińskiej w jej debiucie na łamach naszego bloga [18], albo do zupełnie bezpiecznych, takich jak dzierganie na Polu Mokotowskim [19]. Bez pierwiastka kobiecego na pewno byłoby też w redakcji i wśród gościnnych autorek mniej wrażliwości na sztukę i dizajn [20] oraz na potrzeby naszych czworonożnych przyjaciół [21], [22], a nawet owadów [23]. Temat zwierząt w mieście pojawił się u nas także w dość zaskakującym aspekcie [24].

Łamy naszego bloga są też otwarte dla artystek – mogliście u nas zobaczyć m. in. prace Moniki Bąk [25] lub przeczytać wywiad z architektką Gabu Heindl [26]. Kobiecym piórem wspieraliśmy też młode talenty w czasie „Warszawskiej Bitwy Rysunkowej” [27], rozmawialiśmy z pomysłodawczynią Balcony TV [28], płynęliśmy Wisłą z Krakowa do Warszawy razem z Marią Kopyt [29], a wspólnie z Karoliną Skrzyniarz przekonaliśmy się, że to my tworzymy Warszawę [30].

Nie zabrakło też miejsca dla miejskich aktywistek – np. tych, które wzięły udział w naszej debacie WAWx: Van Anh Dam [31] i Bogny Świątkowskiej [32], ale też Joanny Erbel, która upodobała sobie tematykę związaną z budżetem partycypacyjnym: [33] oraz [34] (do tematu BP odniosła się zresztą również Ewa Stokłuska, współprzewodnicząca ze strony społecznej Rady ds. budżetu partycypacyjnego przy Prezydencie m.st. Warszawy [35]), czy pań, które nie zgadzają się na otaczającą nas rzeczywistość i walczą z nią czynem, a nie tylko słowem [36] albo tych, które działają u podstaw, edukując nowe pokolenie młodych programistek [37], przenoszą zabytki do rzeczywistości wirtualnej [38] lub tworzą niezwykłą, alternatywną rzeczywistość w zapuszczonej miejskiej przestrzeni [39]. Wspólnie szukamy też wyjątkowych warszawianek, które spotykamy każdego dnia [40] lub nie zawsze o nich pamiętamy [41] i wreszcie powracamy do naszego miasta z Mroux Bulikowską [43].

Na naszych łamach gościnnie pojawiła się też Pani Prezydent [44] – niestety później okazało się, że był to jedynie primaaprilisowy żart. Pani Hanno – nieustająco zapraszamy, łamy naszego bloga są zawsze do Pani dyspozycji! Szczególnie, że pisała u nas nawet sama Warszawa [45]!

Autorki Pańskiej Skórki piszą też o nazewnictwie warszawskich budynków [46], rozważają pojęcie „lokalności” [47], sentymentalnie eksplorują nieistniejące już knajpy [48] i istniejące nadal lumpeksy [49], [50], eksplorują alkoholową mapę Grochowa [51], czy po prostu tworzą teksty o sobie samych – warszawskich dziewczynach [51] – także tych, które do naszego miasta przybyły z daleka [52].

Gorzko (i męskim piórem) zastanawialiśmy się również, dlaczego kobiet jest tak mało wśród patronek ulic, placów i skwerów [53], a już całkiem kobieco próbowaliśmy prawdziwej warszawskiej tofucznicy [54]

A wszystko to, aby odpowiedzieć na fundamentalne pytanie – kim są warszawianki [55]?


PS – a w czasie tegorocznego abordażu mogliśmy przeczytać o tym, dlaczego, po co i dla kogo robimy coroczny „Abordaż” [56], zobaczyć kobiecym okiem [57] warszawski dzień w korpo [58] i wieczór w klubach przy Mazowieckiej [59], dowiedzieć się, kim jest VIPsiak [60], zajrzeć pod kolejny interesujący adres po prawej stronie Wisły [61] i z dwóch perspektyw [62] [63] spojrzeć na pieszo-rowerową kładkę, która – za co trzymamy kciuki – już niedługo powinna połączyć oba brzegi Wisły!

Co sądzisz? Skomentuj!