Nagroda Pańskiej Skórki – nominacje

Dziś kolejna niespodzianka związana z naszą urodzinową Domówką (na którą wszystkich Was serdecznie zapraszamy). Z okazji naszego jakże okrągłego jubileuszu postanowiliśmy przyznać Nagrodę Pańskiej Skórki. Przez ostatni rok pisaliśmy (i czytaliśmy) o wielu warszawskich inicjatywach, akcjach i organizacjach, które powodują, że nasze miasto zmienia się na lepsze. W niektórych z nich aktywnie uczestniczyliśmy. Niektóre nigdy nie doszły do skutku, ale już sam pomysł jest godzien wyróżnienia.

Rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie wyróżnienia nastąpi oczywiście podczas naszej urodzinowej imprezy na Jazdowie.

Jury

Jednocześnie, aby nadać naszemu wyróżnieniu większa rangę, postanowiliśmy zaprosić do kapituły również innych warszawskich blogerów, którzy świetnie wiedzą co w warszawskiej trawie (i betonie) piszczy. Mamy nadzieję, że w ten sposób nadamy nominowanym inicjatywom rozgłos na jaki zasługują, a sama nagroda stanie się środowiskowym wyróżnieniem miłośników Warszawy.

W tym roku do kapituły zaprosiliśmy twórców takich blogów jak:

Nominacje

Jako, że jesteśmy blogiem subiektywnym – nasz ranking jest również subiektywny. Inicjatywy nominowane do nagrody to:

  • Inicjatywa audytu dzielnicowych ZGN-ów w ramach budżetu partycypacyjnego – bo wszyscy wiemy, że z lokalami jest problem. Niektóre stoją latami puste, inne oddawane są do użytku bankom i aptekom. Świetny pomysł, aby wykorzystać obywatelskie narzędzie jakim jest budżet partycypacyjny, aby zbadać co tak naprawdę się dzieje z warszawskimi ZGN-ami.
  • Inicjatywa Warszawa na sprzedaż – inicjatywa dwóch studentek wzornictwa ASP poruszająca problem reklamy w Warszawie. Nominujemy bo temat ciągle ważny i wciąż nierozwiązany.
  • Lokalny – bo spodobał nam się projekt polegający na promocji lokalnego, dzielnicowego patriotyzmu w Warszawie. I przy okazji pytanie o to, czy coś takiego naprawdę istnieje. I jeśli tak – to w jakich granicach?
  • Przywrócenie Jasia i Małgosi na Muranowie – chociaż jeszcze kawiarnia nie jest otwarta, postanowiliśmy już teraz docenić samą inicjatywę. Po obleśnej knajpie Vera Italia, której działalność oszpeciła wspaniałe wnętrze oraz doprowadziła do usunięcia pięknego neonu, jest wreszcie szansa na życie na Muranowie.
  • Remont neonu GalSkóru na Muranowie – bo warto walczyć o warszawskie neony.
  • Rozwój bazy rowerów warszawskich Veturilo – nominacja na zachętę. Za samo uruchomienie systemu, oraz za pierwsze stacje na prawym brzegu, o którego istnieniu najwyraźniej Ratusz dopiero w tym roku się dowiedział.
  • Uruchomienie numeru 19115 – numer nie dość, że działa, to jeszcze korzystanie z niego okazuje się skuteczne. Dzwońcie!
  • Walka o odbudowę Pałacu Saskiego (m.in. zachęcanie do składania wniosków do planu miejscowego Osi Saskiej) – bo od lat konsekwentnie Saski2018 zabiega o odbudowę Pałacu. Bo pobudza dyskusję o tym, czy i jak odbudowywać.
  • Uruchomienie mapy pustostanów – inicjatywa, w której pobrzmiewają młodzieńcze nuty anarchizmu, choć wyrosłego już ze znoszonych glanów i naiwnego buntu. Ciekawe jaki będzie jej efekty?
  • Ponowne uruchomienie Stacji Mercedes – bo podoba nam się, że firma może w nienachalny sposób ingerować w tkankę miejską, pobudzać kulturalnie i gastronomicznie. I nie szpeci przy tym przestrzeni publicznej.
  • Rozbudowa sieci siłowni plenerowych – oceniając po frekwencji – jest to niewątpliwie sukces Ratusza. Super, że z obiektów korzysta wielu seniorów. Teraz czekamy na coś dla dużych chłopców i dziewczynek – drążki do ćwiczeń kalistenicznych.
  • Otwarcie Otwartego Jazdowa – bo to wielki sukces miejskich aktywistów pokazujący, że warto walczyć o „swoje” miasto. Bo to pierwszy udany eksperyment obywatelski tego typu w mikroskali.
  • Pierwszy budżet partycypacyjny – co tu dużo mówić – cała władza w ręce mas!
  • Kolejna edycja konkursu Futuwawy – konsekwentnie od lat konkurs wnosi powiew w myślenie o przestrzeni publicznej Warszawy. Chcielibyśmy, aby większość zgłoszonych projektów nie była futurystyką.
  • Wystawa „Stacja Muranów – metro nieistniejące” – bo wystawa ta przypomniała o ważnej historii warszawskiego metra.
  • Krótka działalność Hali Koszyki – przez zaledwie kilka miesięcy Hali Koszyki udało się zbudować swoją legendę. Zaniedbany, stojący pusty od lat budynek zatętnił życiem. Jeśli pytaliśmy kogoś – dokąd na imprezę – wszyscy odsyłali nas na Koszyki.
  • Odnowa trójwymiarowego muralu PolDrob – duma, radość, szacunek. Ukłon warszawskiego środowiska streetartowego dla tradycji. I przykład, że wielkoformatowa reklama wcale nie musi szpecić.
  • Targi Śniadaniowe – bo to warta uwagi próba wprowadzenia wyższej kultury gastronomicznej w Warszawie. Czasami trochę snobistyczna i ę ą, ale nie da się zaprzeczyć, że targi jeszcze za życia obrosły legendą.
  • Rondo Prezesa Ochódzkiego – cudowna odtrutka dla naszego martyrologiczno-ponurackiego nazewnictwa, czy brawurowych pomysłów nazewniczych deweloperów. Drodzy radni Rady Warszawy – więcej luzu!
  • Uruchomienie neonu „Miło Cię widzieć” – o konkursie na neon dla Warszawy pisaliśmy na blogu, również krytycznie. Sama inicjatywa jednak jest przednia. I nawet fajnie, ze wyszła z nią komercyjna firma. A neon dumnie zdobi Most Gdański i to jest eleganckie.
  • Inicjatywa „miejskie pszczoły” – ponieważ bzzzzzzzzzzzz. Miasto to nie tylko ludzie, domy i samochody. To również ekosystem, którego nasi bracia mniejsi są ważnym elementem.
  • Warszawa w budowie – to, że Warszawa jest ciągle w budowie, jest chyba najbardziej charakterystyczna cechą Warszawy. A ciągły namysł nad tym jak przeobraża się nasze miasto jest wręcz koniecznością.
  • Film – Powstanie Warszawskie – pierwszy film non fiction na temat powstania warszawskiego. Mimo różnych opinii – warto docenić starania Muzeum Powstania Warszawskiego, aby wnieść świeży powiew do tematu i polskiej kinematografii.
  • Wydanie „Małej książki o gwarze warszawskiej” Marii Bulikowskiej – ponieważ, uznaliśmy to za świetny pomysł na przybliżenie młodszym czytelnikom gwary warszawskiej. Mroux rysowała również dla nas.
  • Inicjatywa stworzenia muralu Himilsbacha i Maklakiewicza – tym projektem zachwycaliśmy się już przy okazji budżetu partycypacyjnego. Himilsbach i Maklakiewicz to legenda nie tylko kina, ale i naszego miasta. Murale na pewno im się należą.
  • POSUL – Praski Otwarty Samozwańczy Uniwersytet Latający – za podejmowanie m.in. takich tematów jak „Czym i dlaczego Warszawa odwraca sie od Wisły. Krawędź Skarpy Warszawskiej jako granica między dwoma różnymi światami.” Oraz budowanie platformy dla poważnej dyskusji o Warszawie, również tej często zapominanej i niedocenionej – prawobrzeżnej.
  • Postcard Sessions from Warsaw – bo filmy, które powstają w ramach tej inicjatywy są zawsze zatopione w żywej Warszawie.

Zapraszamy już w najbliższy piątek – przekonajcie się kto zdobędzie nagrodę blogerów!

Co sądzisz? Skomentuj!