Lex Deweloper – groźny bubel, który zabetonuje patologie

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Tymon Radwański @tyRadwanski, „Miasto jest Nasze”

…i żyli długo i szczęśliwie, bo warunków ich życia nie definiowało dziedziczenie ziemi po chłopie uwłaszczonym na reformie rolnej.

Niestety w Polsce to dalej bajka dostępna tylko nielicznym. Czemu? spójrzmy na przykłady. Warszawska ulica Narwik, bloki pobudowane w bieżącym stuleciu, miejsca parkingowe w garażu podziemnym, domofon na bramie wyznaczający status mieszkańców, docieplone budynki. Wszystko wspaniale, gdyby nie to że bloki ciągną się wzdłuż miedzy, a kolejne powstają tam gdzie akurat kolejną deweloperzy korzystnie wykupią kolejną ojcowiznę. czy to jest problem? To zależy. Jeśli mieszkaniec takiego budynku wykonuje wolny zawód, poza osiedle wyrusza sporadycznie, a najchętniej obserwuje pożywiające się na sąsiednim polu ptactwo, to jedynym problemem będzie dla takiej osoby ograniczona oferta gastronomiczna i handlowa. Jeśli mowa o rodzicach pracujących w różnych dzielnicach dwójki chorowitych dzieci, z których jedno uczęszcza do szkoły, a drugie do przedszkola to zaczyna się dramat. zainteresowani łatwo wydobęda z GUSu informację o tym czy więcej jest samozatrudnionych samotnych ornitologów, czy rodziców.

Skąd ten przydługi wstęp? Ponieważ opisane w nim patologie, budowania byle gdzie osiedli pozbawionych dostępu do usług publicznych niedługo mogą stać się standardem. Jak to możliwe? Otóż rząd, w imię kolejnej niedopieczonej obietnicy wyborczej (mieszkanie+) planuje nam zafundować utrwalenie chaosu przestrzennego i samowolki deweloperskiej, oraz bardzo dogodzić niezwykle uprzywilejowanemu lobby deweloperskiemu. W myśl założeń projektu “ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących” z dnia 15 marca 2018 r. budownictwo mieszkaniowe zostanie wyjęte spod rygorów planowania przestrzennego o ile zgodzi się na to samorząd. Samorząd. Zastanów się nad tym moment. Czy uważasz że w Polsce jest za mało korupcji?

No, Zbyszek, koleżko, mnie nie dasz tych bloków postawić? Przecież ja po starej znajomości chce ci do okręgu 3000 wyborów dosypać! Twoja córa ma takiego fajnego narzeczonego, przecież nie będą z wami mieszkać, muszą się na swoje wyprowadzić! I jeszcze jedno mordo, masz 60 dni na decyzje. Serio, zajrzyj do ustawy.

Każdy Deweloper po wprowadzeniu w życie ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących z dnia 15 marca 2018 r.

Obco brzmiące określenie urban sprawl stanie się jedynym dogmatem polskiej mieszkaniówki, bo zawsze największy margines zysku wygenerują blokowiska pobudowane wśród odległych zagonów kapusty. Normy odnośnie transportu publicznego i oświaty (3 km do szkoły i 1 km do przystanku), jakkolwiek są pierwszymi normami w polskiej legislatywie, to na lata utrwalą straszliwie szkodliwy stan rzeczy. Trochę tak jakby na niemieckich autostradach wprowadzić ograniczenie prędkości do 700 km/h.

Oprócz wszystkich opisanych powyżej patologii projekt zakłada również wywłaszczenia właścicieli gruntów pod inwestycje, za odszkodowaniem którego wysokość ustala wojewoda.

Halo, mordo, jesteś tam jeszcze? Twojej córce zbudujemy piękny apartament z widokiem na las, tylko wiesz, temu chamowi to i tak nic się nie należy za te ziemie! nich będzie wdzięczny jak dostanie połowę tego co chciał.

Każdy Deweloper po wprowadzeniu w życie ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących z dnia 15 marca 2018 r.

Czy Lex Deweloper wpłynie na obniżenie cen mieszkań i podniesienie ich dostępności? Mieszkań substandardowych, pozbawionych jakichkolwiek usług publicznych zlokalizowanych na odległych peryferiach, być może. Tylko, że marżowość deweloperów w Polsce jest już kilkakrotnie wyższa niż w innych krajach europejskich, a proponowane zmiany ewentualną obniżkę kosztów wygenerują tylko przez drastyczną obniżkę jakości, a nie przez jakiekolwiek ograniczenie nadużyć. Podaż mieszkań nie jest zablokowana przez ograniczenia planistyczne. Po pierwsze istniejące plany uwzględniają budowę mieszkań dla SZEŚĆDZIESIĘCIU MILIONÓW ludzi w Polsce. Po drugie, kiedy brak planu procedura dopuszcza wystąpienie o Warunki Zabudowy, nawet dla działki należącej do kogoś innego.

O Lex Deweloper pieklą się właściwie wszystkie organizacje mające cokolwiek wspólnego z planowaniem przestrzennym, jakością życia, architekturą, samorządem. Ugrupowania skupione w Kongresie Ruchów Miejskich żądają natychmiastowego zaprzestania prac nad ustawą (apel Wrzućmy #LexDeweloper do kosza podpisało już prawie 4000 osób, petycja dostępna jest [tu]), dziennikarze piszą gniewne krytyki. Co z tego wyniknie? Mieszkanie+ będzie musiało przynieść plony przed wyborami w 2019. Pytanie czy Prawo i Sprawiedliwość chce zapisać się w historii polskiej urbanistyki jako partacz, którego błędy naprawiłby tylko pożar na miarę Nerona? Chcę wierzyć że nie.

Co sądzisz? Skomentuj!