innogy popieścił prąd?

#Frajersko, RWE/ innogy!
Komu kogo miło widzieć?

Było kiedyś #eleganckie RWE. Firma chcąca zjednać sobie sympatię Warszawiaków, co to płacą za dostarczany przez nią prąd. Sympatia ważna rzecz, bo jeszcze klienci wyniosą się do innego dostawcy, i bedzie przykrość. RWE miała łebski dział komunikacji, który wymyślał fajne akcje. Konkurs na neon dla Warszawy (choć woleliśmy ten słoikowy, to „Miło cię widzieć” na moście Gdańskim wszyscy polubili), wspieranie Muzeum Neonów. Nasza redakcja działania te chwaliła i doceniała, m.in. przyznając doroczną Nagrodę Pańskiej Skórki.

#Eleganckie RWE zmieniło ostatnio nazwę, przeobraziło się we #frajerskie innogy. Z typową dla marek pychą poczuło się najwyraźniej w obowiązku i prawie obwieścić ten fakt wszem i wobec, w sposób tyleż prosty co wulgarny – wieszając #frajerską szmatę, chyba największą w mieście, na budynku Uniwersalu.

Ostatnio innogy wymyśliło kolejne promocyjne działanie. Zaprosiło warszawiaków do uzupełniania hasła „Miło Cię widzieć”. Pomysły można było zgłaszać na stronie www, a uzupełnione hasło, np. „Miło mi Cię widzieć, Pańska Skórko”, było wyświetlane na moście. No i niby fajnie, pozdrowić można każdego – babcię, dziadka, koleżankę, psa… ale nie uchodźcę (!). Takie propozycje firma odrzucała. Dlaczego? „Celem akcji nie jest wyrażanie odczuć o charakterze społeczno-politycznym. Akcja z założenia nie ma być forum do wyrażania swoich poglądów w tym zakresie, ani komentowania bieżących wydarzeń społeczno-politycznych.” To oficjalne, po kroćset #frajerskie oświadczenie firma wkleja pod zarzutami o ksenofobię na swoim facebooku, to samo przesłał nam ich rzecznik prasowy.

Najwyraźniej firma RWE/ innogy Polska uważa, że wyrazy sympatii i otuchy dla osób, które z powodu wojny musiały uciekać ze swoich domów i szukać schronienia w jakże przyjaznym wszystkim prześladowanym kraju o nazwie Polska, są nieakceptowanym „wyrażaniem swoich odczuć” i „komentowaniem wydarzeń społeczno-politycznych”. Najwyraźniej kogoś w innogy Polska prąd popieścił. Tłumaczenie to uważam za obrzydliwe, bez względu na to, czy podyktowane jest głupimi poglądami ludzi z innogy, czy asekurancką postawą wobec domniemanych ksenofobicznych poglądów Polaków/klientów. Drogie innogy: przeproście! Najlepiej umieszczając hasło „Miło Cię widzieć, uchodźco” na moście. Na stałe.

Co sądzisz? Skomentuj!