Poczytaj mi, Pańska Skórko: Historyjki o niepodległej Warszawie 1918-1939

Bardzo bym chciał, żeby w naszych brunatniejących czasach wiedzę o historii zawsze przekazywano w tak zgrabny, bezpretensjonalny i sympatyczny sposób, w jaki czynią to "HistoRyjki o niepodległej Warszawie 1918-1939".

Jak zaciekawić historią najmłodszych? Chyba najlepiej ich nie zanudzać. Ale szukając oryginalności i sposobów na przykucie uwagi łatwo - paradoksalnie - popaść w banał i spłycić to, o czym chce się opowiedzieć. Jednocześnie, choć czasy (i szkolne programy) sprzyjają mówieniu dużo o męczeństwie, walce i konspiracji, dobrze jest pokazać, że historia nie musi kojarzyć się z czymś smutnym, szarym, zbroczonym krwią albo przepełnionym nienawiścią do tych albo owych.

Z tego zadania Anna Ziarkowska i Bohdan Butenko wywiązali się w sposób przegenialny. Niezbyt gruba, ale za to szeroka, pięknie wydana książka łączy zabawną narrację dwojga bohaterów, humanoidalnych stworków z sympatycznymi ryjkami - to ciekawy świata Historyjek i urodzona w dniu odzyskania niepodległości Historyjka. Starsza... pani (?) w przystępny sposób prowadzi młodego przez historię Warszawy - od momentu odzyskania niepodległości przez najróżniejsze wydarzenia z historii międzywojennej Warszawy, aż po wybuch drugiej wojny. Co fajne - to nie tylko opowieść o historycznych faktach - nie zabrakło ciekawostek np. o stołecznym transporcie (także lotniczym), stylu życia (w tym o przedwojennych wagarach), ekologii (! - akcje sadzenia drzew, opieka nad zwierzętami), czy o wielokulturowości przedwojennego miasta.

Sama historia to jedno, ale co najmniej 50% wartości książki to genialna oprawa graficzna. Połączenie sympatycznej kreski i archiwalnych zdjęć starsi czytelnicy mogą kojarzyć np. z przygód Kwapiszona. Ale młodszy odbiorca książki jest zachęcany nie tylko do biernej konsumpcji obrazków - może malować po nich do woli: kolorując flagi, rysując defiladę czy łącząc kropki w kształt soboru Aleksandra Newskiego. To nie wszystko - wnętrze tylnej okładki skrywa kolejne skarby - fiata 508 i przedwojenny tramwaj do samodzielnego montażu oraz naklejki o różnorodnym przeznaczeniu. Gdybym miał teraz 6-12 lat i dostał tę książkę, chyba posikałbym się z radości. Z wiekiem (przynajmniej do pewnego momentu) łatwiej o kontrolę odruchów fizjologicznych, ale podczas lektury "HistoRyjek" nie mogłem pozbyć się jak najbardziej fizjologicznego, czy może - fizjonomicznego - banana na twarzy. Duże wow.

Dom Spotkań z Historią nie po raz pierwszy zaskakuje pomysłowym i oryginalnym podejściem do dziejów Warszawy. Pamiętacie "Zdzierak"? Tym razem przyszedł czas na coś dla młodszego czytelnika, ale... jestem pewien, że rodzice mogą wciągnąć się w "HistoRyjki..." równie mocno jak ich latorośle (nie tylko z sentymentu do butenkowskiej kreski). Ba, choć sam dzieci nie mam, z radością umieszczę tę wyjątkową książkę na swoim regale z varsavianami.

A. Ziarkowska, B. Butenko "Historyjki o niepodległej Warszawie", Dom Spotkań z Historią, Warszawa 2018.

KONKURS

Premiera książki odbędzie się 11 listopada. Tego dnia o 14:00 w DSH będziecie mogli spotkać się z autorami książki - w tym z Bohdanem Butenką. Ale już dziś mamy dla Was trzy przedpremierowe egzemplarze "HistoRyjek...". Wystarczy (do piątku 9 listopada włącznie) odpowiedzieć w komentarzu pod tym artykułem na pytanie: Jak spędzał(a)bym czas wolny w przedwojennej Warszawie, mając 10 lat?

Autorów lub autorki najbardziej kreatywnych odpowiedzi nagrodzimy książkami. I nie przejmujcie się, jeśli nie macie dzieci - ta książka sprawi ogromną radość, jak to kiedyś mówiono, dzieciom "od lat 5 do 105".

Co sądzisz? Skomentuj!