Habemus MSNum!

Habemus MSNum!

Co nie udało się Kristianowi Kerezowi, może uda się Thomasowi Phiferowi. Może, bo jak znamy nasze polskie (warszawskie) realia wszystko jest możliwe. A chodzi oczywiście o projekty nowych budynków Muzeum Sztuki Nowoczesnej i TR Warszawa.

Na ten moment spora część warszawiaków, artystów, wanna be architektów/urbanistów/dizajnerów, aktywistów i w ogóle wszystkich jakkolwiek związanych, w jakkolwiek, z jakąkolwiek sztuką (głównie w Warszawie) czekało z wypiekami na twarzy. Bo oto osiemnastego dnia września, dzień po rocznicy ataku ZSRR na II RP, na Placu Defilad odbyła się konferencja, podczas której zaprezentowano projekty budynków dwóch wspomnianych przeze mnie instytucji. No i się zaczęło.

Ofensywę rozpoczęli oczywiście hejterzy, wiadomo, w końcu to głównie aktywiści ^ ⌵ studenci, więc czasu mają pod dostatkiem.

„Gdzie są drzewa?!”

„Nawet donic już nie robią!”

„Plac tak jebutnie wielki, że nawet Marszałkowską zlikwidowali!”

„Myślałem, że to screen z Carmageddon!”

„Przynajmniej stół został, żeby urzędnicy mogli na nim tańczyć.”

„Tak właśnie wygląda betonowa pustynia!”

Etc. Etc. Cytować mógłbym jeszcze przez kolejne kilka tysięcy znaków.

 

Falę negatywnych komentarzy dość szybko przewidział zastępca dyr. MSN Marcel Andino Velez: „Hejterzy, postańcie!”. Ich akurat wywoływać do tablicy nigdy nie trzeba (w końcu studenci i miejscy aktywiści i tak mają za dużo wolnego czasu). Dziwi mnie jednak komunikacja Muzeum. Bo oto dostajemy wizualizację, my – przyszli odwiedzający tę instytucję – dwa betonowe kloce na wielkim betonowym placu z kilkunastoma drzewkami po bokach. I umówmy się, że nie jest to zbyt wybitna wizka. Następnie Muzeum przystępuje do kontrofensywy, bo my – przyszli odwiedzający tę instytucję nie raczyliśmy wczytać się w informację prasową, ani nawet nie przestudiowaliśmy Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego okolic PKiN. Cóż? Ze swojej strony PRZEPRASZAM!

Gdzieś w internecie przeczytałem, że ani zaprezentowane budynki nie będą wyglądać tak, jak na wizualizacjach, ani forma placu Defilad nie będzie podobna do tych z renderów. No i ja w tym momencie głupieję. Bo po co robić wielkie halo i pokazywać niegotowy produkt walcząc zarazem z wszechobecnymi malkontentami? Cóż, mam nadzieję, że los MSN i TR Warszawa będzie podobny do budynków Filharmonii Szczecińskiej i Muzeum Polin, które to też niespecjalnie przypadły do gustu mieszkańców, ale zostały docenione przez krytyków, a w rezultacie i przez samych gości.

MSNie! Trzymam kciuki!


Zdjęcie pochodzi oczywiście z materiałów prasowych Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Co sądzisz? Skomentuj!