Dresariusz Warszawski

Po krótkim opisie Warszawskich Jaćwingów, zdecydowałem się sięgnąć po kolejną ważną dla tożsamości Stolicy grupę. Dresiarzy. Kim jest dresiarz? Czy tylko miłośnikiem tzw. szelestu? Konsumpcjonistą idealnym (wyznawcą największych marek tekstylnych)? Bandziorem? Sportowcem? Jedno jest pewne, dresiarska brać to nie monolit jak mogłoby się wydawać. Od jakiego dresa dostaniesz w nos, który Cię okradnie, a który postawi Ci taniego browarka – w tym rozróżnieniu ten artykuł, drogi czytelniku, może Ci pomóc.

dresariusz3_panskaskorka

1. Dres oldskulowy

Poznasz go po grzywce na czubku wygolonej głowy, złotym łancuchu na nadgarstku i oczywiście oldskulowym dresie – który dla niego samego oldskulowym nie jest, tylko właśnie tym właściwym. Gatunek w zasadzie już nie spotykany, kiedyś często widywany na zakupach w okolicach stadionu X-lecia, albo bardziej swojsko “Jarmarku Europa”. To oni najprawdopodobniej wylansowali klapki Kubota noszone z beżowymi skarpetami frotte. Bądźmy im za to wdzięczni. Oldskulowy dres słucha disco-polo, tego najbardziej progresywnego, o mocnym zabarwieniu erotycznym (disco-polo truskulowego?).

 

2. Dres hiphopowy

Niby ziomal, a jednak nie do końca, niby spodnie luźne, ale dresy. Pod koniec lat 90tych nadeszły czasy, w których dresiarze oldskulowi przestali gnębić ludzi z “krokiem w kolanach”. Nadszedł rozejm. Owocem tego rozejmu jest hybryda hiphopowca z dresem. Hybryda ta nosi luźne dresy, czapki z daszkiem, czasami buty na deskorolkę. Z biegiem lat styl dresa hiphopowego upodobnił się trochę do tego z paryskich banlieux (być może na fali kolaboracji polskich ulicznych raperów z francuskimi). Niestety, ten gatunek także często pokątnie słucha disco-polo.

 

3. Dres młody

To ten dres, od którego dostaniesz z tzw. liścia pod sklepem nocnym. To ten dres, który zachowuje się głośno i agresywnie. To ten dres, który wyzywa starsze panie. To ten dres, któremu masz ochotę przywalić i nie byłoby to zbyt niebezpieczne, ponieważ zazwyczaj to młody, bardzo chudy osobnik, który nadrabia brak tężyzny fizycznej agresją i butą. Uczestnik zarówno Marszu Wyzwolenia Konopi jak i Marszu Niepodległości. Wyżywa się na drzewkach. Nie ma hamulców, ideałów, śmierdzi potem i słucha hiphopu (lub hardbassu) z komórki w autobusie.

 

4. Złota dresiara

Podobno nie wszystko złoto, co się świeci, ale z drugiej strony czystego złota rdza się nie ima. W ciągu dnia złota dresiara misternie klei tipsy. W nocy przeistacza się w imprezową bestię, skąpaną w złocie. Jej pikowana kurtka odsłaniająca pępek, z futerkiem okalającym kaptur, zawstydziła by samego króla Midasa. Kiedyś tleniła włosy na blond, od kilku lat farbuje na kruczoczarny. Szpachluje samoopalaczem areały gdzie promienie solarium działają słabiej.
Kiedyś nosiła białe kozaki, teraz rzadziej, bo w internecie się z niej wyśmiewali. Czasami nosi małego, białego pieska w torebce Lois Viton. Chciałaby być w następnej edycji Warsaw Shore.

dresariusz2_panskaskorka

5. Dres półmenel

Po strzępkach dresu widać dawny splendor. Raczej gawędziarz niż agresor. Poprosi cię szczerze o dorzucenie się do browara. Uspokoi ewentualnych młodych dresów, w razie sytuacji zapalnej. Pomoże starszej pani przejść przez ulicę. Opowie historię lub dowcip. Zdolny do udzielenia fangi w nos w wypadku niekulturalnego zachowania. Jest nostalgiczny. Niezbyt wybredny w kwestii muzyki.

 

6. Dres przyjacielski

Dres przyjacielski to sympatyczny, często pulchny człowiek, o twarzy dziecka. Wychował się w okolicy gdzie byli tylko dresiarze; musiał się dostosować. Pomaga mamie w pracach domowych, marzy o swojej rodzinie. Czasami występuje w wersji bardzo muskularnej i wielkogabarytowej (wtedy zazwyczaj zdrabnia twoje imię). Poczciwy, choć czasem stara się utrzymać pozory rozrabiaki.

 

7. Dres hipster

Masz vintage bluzę z trzema paskami, albo dzikim kotem? Słuchasz Fisza? Masz czapkę truckerkę? Z pewnością jesteś dresem-hipsterem. Pijesz czeskie piwo i masz brodę a la Abraham Lincoln, jeśli jesteś kolesiem. Jeśli jesteś kolesiówą to zapewne nosisz kolczyki “duże koła”, twoją soulową siostrą jest Erykah Badu i nosisz superstary. Gatunek ostatnio rzadko spotykany, ale to może się zmienić, welurowe dresy ponoć wracają. Missy Elliot.

dresariusz1_panskaskorka

8. Dres metroseksualny

Kto powiedział, że dresiarz ma być niezadbany? Żeby być dresiarzem, nie musisz być lujem rodem z książek Witkowskiego. Dres metroseksualny ma wyregulowane brwi, cerę śniadą niczym saracen (chociaż z solarium) i fryzurę na “wyspę”. Nosi opięte kurtki, dresy wpuszczone w nienagannie białe podciągnięte skarpetki wystające z czystych sportowych butów do biegania (zazwyczaj z jakimś mocnym akcentem, np. srebrnymi fragmentami). Jest wysportowany, ale nie napakowany, robi “na rzeźbę”. Styl ubierania podgapiał na saksach w Londynie. Słucha popu, lajtowego techno i Skrillexa.

 

9. Dresiara hardkorowa

W Europie od dłuższego czasu obserwuje się wzrastającą agresję wśród kobiet, a my, Polacy jak to my, depczemy reszcie Europy po piętach. Dresiara hardkorowa, to przeciwieństwo dresa metroseksualnego pod względem ubioru. Da Ci w zęby przy najbliższej okazji. Mimo że często nie jest młoda, agresją dorównuje młodemu dresiarzowi. Potrąca ludzi z bara. Ma podkrążone oczy bo pali za dużo papierosów.

 

10. Dres elegant

Elegancja wiele ma imion. Dresa eleganta zobaczysz w klubie Capitol, gdzie nie będzie miał na sobie dresu. Zazwyczaj ma krótkie włosy postawione na żel, koszulę w prążki rozpiętą do czwartego guzika, “wycierane” dżinsowe spodnie i skórzane buty z pokaźnym czubem. Jest zazwyczaj słusznej postury bo pije dużo browarów i zjada dużo kebabów. Jeśli jesteś innej płci niż on, będzie Cię nachalnie podrywał i stawiał Ci drinki. Udaje przedsiębiorcę. Oprócz niezdrowo wysokiego libido, sprośnych żartów i frykcyjnych ruchów na parkiecie, to czasami sympatyczny typ.

Które typy dresiarzy są wam znajome? Które ulubione? Może o jakimś zapomniałem?

Co sądzisz? Skomentuj!