Developer na lex covid – jak zrobić to dobrze?

Ostatnie tygodnie to kolejne mrożące krew w żyłach doniesienia o tym, jak kreatywnie deweloperzy podeszli do specustawy covidowej. Historię działki 180 w Lesie Bemowskim znają już chyba wszyscy. Szereg innych patologii w Warszawie i okolicach to np. plan budowy na mocy przepisów „morowych” 9-piętrowego bloku i willi na Białołęce, czy wieżowca we wsi Wieliszew, a nasi przyjaciele z Krakowa donoszą, że w dawnej stolicy Polski w ramach specustawy myśli się o adaptowaniu na cele biurowe altan śmietnikowych.

Jedni deweloperzy starają się bardziej, inni mniej. Nasz ulubieniec z Lasu Bemowskiego zapowiedział na przykład, że jego domy będą wyposażone… w respiratory.

I to jest właśnie kierunek, w którym powinny pójść władze! Codziennie rośnie liczba nowych zachorowań, od pewnego czasu słyszymy o dramatycznych problemach z miejscami w szpitalach, karetki z chorymi jeżdżą od jednego SORu do drugiego, odsyłane z kwitkiem. A rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki! Wystarczy zastosować „odwrócone lex covid” i nałożyć na inwestorów budujących obecnie w Warszawie nowe osiedla (a przynajmniej na tych, których obiekty są już bliskie ukończenia) obowiązek jak najszybszego doprowadzenia domów do stanu umożliwiającego wykorzystanie ich w charakterze szpitali polowych, a także – wyposażenia w niezbędny do ratowania życia i zdrowia warszawiaków sprzęt.

Oczywiście pierwszeństwo powinny mieć tu te firmy, które złożyły zawiadomienia o planowanych inwestycjach w ramach specustawy przeciwepidemicznej – skoro ich działania mają służyć poprawie zdrowia publicznego, powinny przyklasnąć temu pomysłowi i włączyć się w taki projekt z ochotą.

Myślę, że Polski Związek Firm Deweloperskich również z chęcią obejmie akcję patronatem i skłoni swoich członków do dobrowolnego dołączania do akcji „Ogólnodeweloperskiego Programu Ochrony Stolicy”. Opos.

Fot. „The original Police Hospital Ward, circa 1946.”; Victoria Police Museum Collection.

Co sądzisz? Skomentuj!