Czyje jest miasto?

Przygotowania do 2. edycji budżetu obywatelskiego ruszyły pełną parą. Po konspiracyjnych mieszkaniach spotykają się miejscy aktywiści, snując tajne strategie odbicia ulic za pomocą kasy z ratusza. Inkluzja, dyfuzja, gender! Miasto dla ludzi, wegan i gołębi! Precz z reklamami i kostką brukową. Chcemy kultury i klubokawiarni! Late maciate na sojowym mleku! Nie zapominajmy o dzieciakach z Pragi, wyzwólmy ich kreatywny potencjał! Niech nakręcą film – o sobie. I o seniorach, pamiętajmy, młodzież z seniorami, łączmy pokolenia! Opowiedzą nam o wojnie, na drutach robić nauczą. A my im zrobimy grę terenową. I zajęcia z jogi.

Na klatkach schodowych i korytarzach publicznych ZOZ-ów też słychać szepty. Głosy słabe, w oczach błyskają iskry! Wracają wspomnienia i ideały sierpnia. Żyrafy wchodzą do szafy. Żeby tak zakaz hałasu wprowadzić… i dla kotów karmę, a gołębiom okruchy. I trawnik zrobić, i krzaków nasadzić. I żeby ławeczkę pod klatką postawić, to w ciepły dzień będzie można w cieniu odpocząć i z sąsiadką porozmawiać. Tak, trzeba ławeczkę pod klatką postawić.

I żeby ławeczkę pod klatką postawić – radząc chłopaki prawilne pod śmietnikiem, chowają w dłoniach żarzące się fajki i popluwają na chodnik w równych interwałach. Z murku nas suki gonią, pogoda po chuju, na osiedlu nuda. Jebana hipsterka knajpy okupuje, kawa po 12, piwo za dychę. Kogoś tu srodze pojebało. Nie ma się gdzie z fifką zrelaksować. Ławeczka by się przydała.

I żeby tę ławkę pod klatką zlikwidować! Przekleństwa do późnej nocy, dzieci tego słuchają – knują matki w modnej kawiarni, przyjaznej matkom, podczas gdy ich dzieci wkładają sobie do buzi chińskie zabawki. Przyjazne dzieciom, tyle że nie chińskim. I jeszcze przed blokiem atestowany plac zabaw urządzimy, żeby nasze pociechy bezpiecznie się bawiły. O, tu zaraz, tu gdzie ten trawnik. Cyprian, baw się grzecznie z Ksawerym. I nie ciągnij Julki za włosy.

A tu, gdzie ten trawnik, to można by kostką pociągnąć, i miejsca postojowe zrobić, bo już nie ma gdzie parkować. A jeszcze ten słoik na lubelskich blachach ciągle mi na moim miejscu staje. Chociaż jego żona – niezła dupa, trzeba przyznać. Pan Marek, odkąd jest na wcześniejszej, mundurowej emeryturze, ma więcej czasu na sprawy wspólnoty. Spłukując wiaderkiem mydliny ze swego auta, wizualizuje sobie równo ułożony krawężnik, opasający parking o powierzchni pasa startowego w Modlinie, zajmujący trawnik i połowę chodnika. A na nim swojego błyszczącego w słońcu, wypucowanego Lanosa bordo-metalik.

A za takie parkowanie – „karny kutas”. Piotr, odkąd przeszedł na weganizm, jest mniej agresywny i bardziej dla świata wyrozumiały. Co nie znaczy, że odpuścił tym smrodzącym, hałasującym blaszanym puszkom, przez których nie może przebić się na Plac Zbawiciela swoją zrobioną na singla szosą. Ruch samochodowy trzeba ograniczyć, pasy zwęzić, zbudować bezpieczne ścieżki rowerowe. No i targ śniadaniowy by się przydał, myśli bez związku z rowerami Piotr, bo właśnie poczuł smak na sojowy smalec.

***

Czyje jest miasto? Czemu służy budżet partycypacyjny i kto z niego korzysta? W zeszłym roku warszawiacy po raz pierwszy decydowali o podziale 26 mln złotych z miejskiej kasy (z 14-sto miliardowego budżetu Warszawy). Większość komentatorów i uczestników tej zabawy podeszła do sprawy entuzjastycznie. Na naszym blogu pisaliśmy o najciekawszych naszym zdaniem projektach. Ja jak zwykle szukałem dziury w całym – jojcząc jak stara baba, że budżet jest niedemokratyczny. W tym roku znów będę się czepiał – taka rola redaktora. Ale by był to głos konstruktywny na nasze łamy zaprosiliśmy również gościnnych komentatorów:

Ewę Stokłuskę – współprzewodnicząca ze strony społecznej Rady ds. budżetu partycypacyjnego przy Prezydencie m.st. Warszawy, członkinię zespołu Laboratorium Partycypacji Obywatelskiej w Pracowni Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”,

Joannę Erbel – działaczkę społeczną i aktywistkę, kandydatkę na stanowisko Prezydenta Warszawy w ostatnich wyborach,

Janka Śpiewaka – radnego z dzielnicy Śródmieście, przewodniczącego stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Co sądzisz? Skomentuj!