Chodź na Pragie!

Praga AD 2015 to wyjątkowe miejsce, gdzie z jednej strony nadal wiele pozostało prawdziwych podwórek z odmalowanymi Maryjkami i czerwienią cegły, z odległą wizją rewitalizacji przesuwającą się nieśmiało przez zatęchłą ciemność bram. Z drugiej – od lat trwa trend Pragi jako miejsca kultury (alternatywnej, klubowej, ale i wysokiej), imprez, nowej gastronomii. Jest też Praga nowych inwestycji, grodzonych osiedli, drugiej linii metra i wizji (rychłej?) zabudowy portu.

Fascynujący album „Praga w starej fotografii” zabiera nas w podróż na Pragę czasów PRL – zapuszczoną, biedną, ale pulsującą życiem. Codziennym życiem zwykłych ludzi, których ulotne chwile dokumentował Jerzy Woropiński. Ponad 100 stron wypełnionych jest tylko i wyłącznie zdjęciami – a te czarno-białe obrazy wystarczają, aby stworzyć narrację, opowiedzieć historię o zupełnie innym mieście, które niby jeszcze istnieje, ale tak nie do końca. Bo nawet ludzie już na Pradze właściwie tacy sami jak po lewej stronie Wisły, sklepy podobne, auta identyczne. Stare kamienice kontrastują z galeriami handlowymi, które gdzieniegdzie wyglądają jakby przybyły tu z innego układu planetarnego, ale są dowodem na to, że Praga w ciągu ostatnich kilkunastu lat diametralnie się zmieniła. Druga linia metra prawdopodobnie tę unifikację pogłębi.

Praga_w_starej_fotografii

Dlatego warto wybrać się na taką Pragę, jaką część czytelników Pańskiej Skórki pewnie pamięta jeszcze z własnych tam wizyt lub czasów zamieszkiwania. Gdzie panie w chustach odpoczywają na murku, klienci wychodzą ze Spółdzielni Rzemieślniczej „Bieliźniarz”, do Centrali Rybnej stoi kolejka (groźnie łypiąc na fotografa), a ulicą Otwocką przesuwa się na klęczkach procesja zakonnic.

woropinski4

Mało? Zajrzyjmy na podwórka – tam chłopcy jeżdżą na dwukołowych wózkach transportowych, noszą wodę do mieszkania i bawią się w chowanego. Stary fotel czeka na drugie życie (albo zmęczonego pierwszym sąsiada, który na nim spocznie), a przedwojenne szyldy sąsiadują z namalowanym białą farbą napisem „Pranie bielizny”. Zupełnie osobna historia to wycieczka na Różyca – tu nawet czarno-białe fotografie opowiadają niezwykle barwną historię, niemal słychać gwar bazaru. A Ząbkowską w godzinach szczytu suną nysy, żuki, syreny i fiaty 125p.

woropinski7

Fotografie Jerzego Woropińskiego w niezwykły sposób przywracają pamięć o czasach dość niedawnych, a jednak tak bardzo innych. Można godzinami siedzieć i wpatrywać się w świetne, reportażowe zdjęcia, dając się porwać opowieści o Pradze, której (prawie) już nie ma.

***

KONKURS!

Jeśli i Wy chcecie wziąć udział w takiej wycieczce – mamy dla Was trzy albumy „Praga w starej fotografii”. Wystarczy w komentarzach poniżej odpowiedzieć na pytanie:

GDZIE WEDŁUG CIEBIE ZACHOWAŁ SIĘ JESZCZE DUCH PRAWDZIWEJ, STAREJ PRAGI?

Autorów trzech odpowiedzi, które naszym zdaniem będą choć w części tak fascynujące jak fotografie Pragi sprzed kilkudziesięciu lat, nagrodzimy pięknymi albumami. Na Wasze odpowiedzi czekamy do 4 sierpnia 2015!

Wszystkie zdjęcia w tekście pochodzą z albumu „Praga w starej fotografii”, aut. Jerzy Woropiński, i zostały udostępnione przez Wydawnictwo BoSZ na potrzeby tego artykułu.

Co sądzisz? Skomentuj!