Bujnie i społecznościowo

Ogrody społecznościowe są super. Ile mamy ich w Warszawie, ile będziemy mieć za chwilę, co mają wspólnego z działkami pracowniczymi z ubiegłej epoki… No i co zrobić kiedy już zaopatrzyliśmy się w rękawiczki i motykę – na te i inne pytania odpowiada Piotrek Śmiechowski, Koordynator Programu Bujna Warszawa.

Zacznijmy od zera – odpowiedź na to pytanie nie jest zresztą jeszcze wcale oczywista dla przeciętnego mieszkańca Warszawy: Czym jest ogród społecznościowy?

W najprostszej definicji ogród społecznościowy to fragment przestrzeni miejskiej uprawiany przez grupę ludzi. Służyć może zarówno celom społecznym, ekologicznym, kulturalnym oraz rekreacji. W ramach tej ogólnej definicji mieści się całe spektrum możliwości Poprzez inicjatywy ogrodów społecznościowych rozumiemy działania, w ramach których mieszkańcy Warszawy angażują się w tworzenie ogólnodostępnych miejsc w przestrzeni miejskiej (otwartych co najmniej 6 godzin w ciągu dnia, co najmniej 5 dni w tygodniu), gdzie uprawiane są rośliny, a wspólna praca służy także integracji, szeroko rozumianej edukacji ekologicznej, oraz działaniom społecznym i kulturalnym. Warszawscy ogrodnicy pytani dlaczego założyli ogród albo dołączyli do ogrodu odpowiadają różnie. „Zależało nam na miejscu, które łączyłoby to co dobre na wsi, z tym co dobre w mieście. Trzeba było zagospodarować działki na Jazdowie, pokazać, że dzieje się tam coś ciekawego i ochronić osiedle przed deweloperką”, mówią założyciele Motyki i Słońce. „Wszyscy jesteśmy millenialsami, zagrożonymi przez komputery. Dla nas to ostatnia szansa, by zrobić coś normalnego”, mówią członkowie Spółdzielni Krzak. Natomiast inicjatorka Wspólnego Ogrodu przy Służewskim Domu Kultury podkreśla: „Dopóki nie zaczęłam się zajmować tematami związanymi z roślinami, to roślinność w mieście była dla mnie tłem. Aż zorientowałam się, że rośliny są wszędzie: zaglądają mi przez okna, stoję na nich. Zaczęłam je zauważać.” Dla użytkowników ogrodów społecznościowych to nie tylko rośliny i ich uprawa są ważne, lecz powiązany z ich uprawą cały łańcuch aktywności i doświadczeń – wspólna praca przy grządkach, odpoczynek wśród nich, czy organizacja ogólnodostępnych wydarzeń w ogrodzie dają unikalne możliwości spędzania wolnego czasu, odpoczynku wśród natury, poszerzania wiedzy i świadomości o otaczającej nas przyrodzie i ludziach, te czynności integrują ze sobą osoby często niepowiązane ze sobą grupą zawodową, wiekiem czy doświadczeniami, powodując tworzenie się niepowtarzalnych, zróżnicowanych grup społecznych.

Ile tego typu ogrodów działa w Warszawie? Jak plasujemy się na tle innych miast w Polsce i na Zachodzie?

W Warszawie istnieje około 20 ogrodów społecznościowych, ta liczba zmienia się z sezonu na sezon z różnych względów, na szczęście tendencja między innymi dzięki takim programom jak Bujna Warszawa jest rosnąca. A dokładną mapę ogrodów można znaleźć na stronie bujnawarszawa.pl/ogrody. W Polsce zauważalny jest trend powstawania nowych ogrodów społecznościowych, wiele z nich pojawia się w Krakowie, we Wrocławiu czy Trójmieście, jednak dokładna liczba tych ogrodów jest dosyć trudna do ustalenia, często inicjatywy są niewielkie i nie promowane, ogrody społecznościowe to często kilka warzywnych lub ziołowych skrzynek postawionych w niewielkiej części osiedlowego podwórka. W Europie ogrody społecznościowe są bardzo popularne w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Niemczech, prym wiodą stolice z dziesiątkami ogrodów prowadzonych przez mieszkańców tych miast.

Czy można zaryzykować tezę, że ogrody społecznościowe to dwudziestopierwszowieczny odpowiednik (rodzinnych) ogródków działkowych?

Nie zgodziłbym się z tym w pełni, ogródki działkowe nadal istnieją w prawie niezmienionej formie. Ogrody społecznościowe stawiają na zupełną otwartość oraz na budowanie nowych unikalnych grup społecznych wokół nich. Oczywiście w obu przypadkach niezwykle ważne są rekreacja, uprawa roślin, zbieranie plonów i wypoczynek, jednak ogrody społecznościowe stawiają ponad to wszystko grupę ludzi, ich wspólne dobro i integrację – ponadto nie wiążą się z uwarunkowaniami ekonomicznymi, chodzi o to aby powstawały i mogły działać bez potrzeby inwestowania w nie prywatnych pieniędzy (ewentualnie drobnych składek grupy), dzięki czemu nie wykluczają nikogo kto by chciał w nich działać lub je założyć.

A może otworzyć Warszawskie RODy i PODy dla wszystkich i zrobić z nich wielkie ogrody społecznościowe?

W tym roku z inicjatywy Stowarzyszenia Aktywności Miejskich SAM Rozkwit i współpracy z Zarządem Zieleni m.st. Warszawy, rola ogródków działkowych może się znacznie zmienić – program „Naprzód Działki” będzie miał na celu otwarcie się Ogródków Działkowych na szerszą społeczność za pomocą szeregu aktywności z pogranicza sztuki, zieleni, architektury, nauk społecznych i aktywizmu – co, zmieni postrzeganie Ogródków Działkowych i pozwoli na pełnoprawne nazwanie ich Ogrodami Społecznościowymi. Bardzo mnie to cieszy gdyż dla wielu warszawiaków ogródki działkowe nadal są przestrzenią obok której raczej można przejść, niż w nią wejść.

Myśląc jednak na poziomie własnego podwórka – jak zacząć, jak się do tego zabrać?

Zazwyczaj zakładanie ogrodu społecznościowego zaczyna się od powstania grupy inicjatywnej – może to być grupa znajomych, sąsiedzi z osiedla, lub nawet osoby skrzyknięte przez ogłoszenie, ważnym jest aby grupie przyświecały wspólne cele oraz żeby celem nadrzędnym było założenie miejsca całkowicie (lub w znacznej mierze) ogólnodostępnego. Jak już znajdziemy grupę ludzi chętnych wziąć odpowiedzialność za założenie ogrodu, należy znaleźć odpowiednie miejsce, jeśli ma to być przestrzeń osiedla to warto dowiedzieć się do kogo się udać aby uzyskać pozwolenie na użytkowanie terenu – zazwyczaj jest to zarząd spółdzielni mieszkaniowej, jeśli teren jest zaniedbanym nieużytkiem który mijamy na spacerach w przestrzeni ogólnodostępnej – warto sprawdzić na mapie własności dostępnej na stronie internetowej urzędu miasta do kogo ten teren należy i wystosować odpowiednie pismo do jednostki administrującej tym terenem z prośbą o dzierżawę lub możliwość użytkowania na cele społeczne. Potem zazwyczaj badane i dyskutowane są potrzeby i oczekiwania grupy, projektowanie ogrodu, realizacja i doglądanie upraw na bieżąco. Na każdym z tych etapów pomóc może program organizowany przez Pracownię Dóbr Wspólnych oraz przez Zarząd Zieleni m.st. Warszawy Bujna Warszawa, w ramach którego organizowane są wsparcia merytoryczne na każdym etapie powstawania ogrodów społecznościowych w Warszawie, ponadto z pomocą programu organizowane są cyklicznie warsztaty o tematyce ogrodowej, społecznej i ekologicznej. Bujna Warszawa na facebooku dzieli się informacjami o wydarzeniach organizowanych przez swoich partnerów i ogrody społecznościowe w Warszawie.

Załóżmy, że kupiłem już zapas rękawiczek i motykę – co dalej? Skąd najlepiej jest czerpać wiedzę o ogrodach społecznościowych?

Istnieje wiele publikacji w internecie dotyczących sposobów na zbudowanie ogrodu, dobrze jest mieć także przynajmniej podstawową wiedzę z zakresu ogrodnictwa. Warto także rozeznać się w programach wspierających tego typu inicjatywy – między innymi program Bujna Warszawa, inicjatywy lokalne, budżet partycypacyjny, inne granty jednostek samorządowych, wesprzeć także mogą prywatni sponsorzy, często organizowane są też konkursy na tego typu inicjatywy. Ważnym jest aby nie obawiać się że założenie takiego ogrodu wiąże się z wielkim trudem i wyrzeczeniami – oczywiście na początku w inicjatywę trzeba włożyć więcej siły aby mogła powstać i żeby wypracować sobie sposób współpracy w ogrodzie, jednak późniejsze, wspaniałe „plony” takiej inicjatywy owocują w sposób niewspółmierny do trudu który w nią włożyliśmy co powie każdy społeczny ogrodnik. Zakładajcie ogrody!

Kontakt do Bujnej Warszawy: [kliknij]
W tekście wykorzystano materiały wizualne ze strony bujnawarszawa.pl

Więcej informacji:
bujnawarszawa.pl
FB Bujna Warszawa
FB Sam Rozkwit
FB Zarząd Zieleni Warszawy
zzw.waw.pl

Co sądzisz? Skomentuj!