Betonowanie Bielan – cd. Możesz pomóc je powstrzymać, podpisz petycję!

Jak wiadomo, obecna doktryna Biura Architektury Miasta Stołecznego, zawiera się głównie w jednym haśle – „dogęszczanie”. Na bliższych Bielanach, od czasu uruchomienia północnego odcinka pierwszej linii metra, mieszkańcy odczuwają to bardzo mocno. Pół biedy jeśli chodzi o stosunkowo kameralny budynek gdzieś, gdzie rzeczywiście hula wiatr (choć – jak pisała u nas Agnieszka Nowak – nie należy mylić hulania wiatru z rozsądnym planowaniem przestrzennym). Gorzej gdy, za przyzwoleniem miasta, pomysły dewelopera stoją w drastycznej sprzeczności z projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jeśli jeszcze nie wiedzieliście, dlaczego uchwalanie MPZP w Warszawie idzie ostatnio jak po grudzie, to już wiecie.

Takiego gwałtu na bielańskiej przestrzeni deweloper chce dopuścić się przy Żeromskiego 17. W miejscu dawnej „Elektromocy” nie ma już od dawna szpaleru drzew, jest za to krater, który nie wskazuje bynajmniej na „kameralną” zabudowę, a to, na co zwracają uwagę sąsiedzi inwestycji, wspierani przez Stowarzyszenie Razem dla Bielan, mrozi krew w żyłach. Co my tu mamy?

Na początek – plan. Jeszcze nieuchwalony. Ale zakładający utworzenie obszaru stanowiącego dobro kultury współczesnej, podlegającego ochronie konserwatorskiej. Tłumacząc z prawniczego na polski – po przyjęciu planu niemożliwe będzie dopychanie plomb zaburzających harmonię urbanistyczną i architektoniczną. A tak się przypadkowo składa, że architektura (i skala) planowanego bloku przy Żeromskiego 17 bliższa jest nieodległemu Słodowiec City niż projektom Piechotków. W jaki sposób można chronić urbanistykę obszaru, jeśli planowany jest blok o 20-metrowej wysokości blok o wskaźniku intensywności zabudowy na poziomie 3,5, a obecnie stojące sąsiednie budynki są szesnastometrowe, zaś intensywność zabudowy sięga 1,7? Co więcej – wcześniej wydana decyzja o warunkach zabudowy dla działki przewidywała właśnie wysokość 16,6 metra i „przedłużenie krawędzi istniejącej zabudowy” – czyli dobrze pojmowaną pierzeję. Obecnie pierzeja ma zdominować układ przestrzenny całej okolicy.

Ale czy można jeszcze coś zrobić? Tak! Niezależnie od tego, czy jesteście bliskimi sąsiadami, czy mieszkacie nieco dalej, ale architektoniczne i urbanistyczne dziedzictwo Bielan leży Wam na sercu, możecie pomóc sąsiadom planowanego molocha. Jak to zrobić?

Możecie zgłosić uwagę do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu osiedla Słodowiec. Wystarczy napisać maila na adres niedajmysiezabetonowac@gmail.com, aby otrzymać wzór wypełnionego wniosku wraz z instrukcją wysyłki.

Z pewnością koniecznie należy podpisać petycję z apelem do Biura Architektury i Planowania Przestrzennego o niewydanie deweloperowi zgody na budowę przed uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Petycję można podpisać online pod tym linkiem (pamiętaj, aby potwierdzić złożenie podpisu na swojej skrzynce mailowej! inaczej Twój podpis nie będzie się liczył). Możecie też napisać maila na wyżej podany adres organizatorów akcji, aby otrzymać petycję, którą można podpisać w tradycyjny sposób (i namówić do tego sąsiadów).

Potrzebne materiały możecie też pobrać bezpośrednio:

– instrukcja
– formularz do zgłoszenia uwagi do projektu MPZP
– plakat informacyjny

Głównym problemem jest czas: uwagi do planu trzeba wysyłać jak najszybciej – najlepiej do 2 maja (BA czeka na nie do 9 maja, ale wszyscy wiemy, jak działa poczta w czasie majówki), podpisy „na papierze” zbierane są jeszcze dziś i jutro, zaś petycja online będzie aktywna do 4 maja. Nie bądźcie obojętni i pomóżcie ocalić kawałek Bielan przed zabetonowaniem!

Co sądzisz? Skomentuj!