Bemowska szkoła konserwacji zabytków

Zabytek to zawsze trochę kłopot. Staroć, często podniszczony, wymagający opieki. A co jeśli posiadaczem zabytku stać się zupełnie nagle, z zaskoczenia? To jak dostać niechciany prezent, i to taki używany, z drugiej ręki. Nie do końca wiadomo co z takim prezentem zrobić, wyrzucić nie wypada. Wypada zachować, bo niby historia, dziedzictwo, tradycja, takie tam. Ale jak?

No więc dzielnica Bemowo taki prezent dostała w 2008 roku. Z dnia na dzień stała się właścicielem budynku z lat 20. XX w. Też nie wiedziała co z tym fantem zrobić, ale dzięki jej doświadczeniom wy już będziecie wiedzieć. Przedstawiamy krótki poradnik co zrobić z zabytkiem. 

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Paulina Fabrowska

  1. Jeśli zabytek ruchomy, postaw tak żeby za bardzo nie przeszkadzał. Jeśli nieruchomy, trudniejsza sprawa, musi stać tam gdzie jest. Zabij okna i drzwi, powieś tabliczkę, że grozi zawaleniem. Kto wie, może rzeczywiście się zawali i będzie z głowy? Czekaj na samoistny rozwój wydarzeń.
  2. Przy odrobinie szczęścia w ciągu kilku lat przydarzy się pożar. Nawet jeśli nie rozwiąże problemu całkowicie, powinien solidnie osłabić konstrukcję budynku. Może strawi część dachu? Spróbuj wtedy zawnioskować o rozbiórkę. Konserwator może niestety nie wyrazić na to zgody, ale nie ma się co zrażać. Poczekaj kilka miesięcy i złóż wniosek jeszcze raz.
  3. Konserwator po raz kolejny nie zgodził się na rozbiórkę? Nie ma tego złego. Dziura w dachu to dobry wstęp do dalszej degradacji - do wnętrza będzie dostawać się deszcz i śnieg, woda zrobi robotę. Dla pewności wstrzymaj się z radykalnymi działaniami, takimi jak zabezpieczenie dziurawego dachu, na parę lat. Dobrze zadeklarować, że przecież w planujesz (kiedyś tam) gruntowny remont, więc nie ma co wydawać pieniędzy na prowizoryczne naprawy. Po 5-6 latach solidnego nasiąkania budynku możesz pomyśleć o rozciągnięciu plandeki.
  4. Jeśli już inwestujesz w jakieś, hehe, zabezpieczenia, nie przepłacaj! Nie ma co ładować kasy w coś, co i tak się już rozpada, trzeba z żywymi naprzód iść. Przecież i tak nie potrwa to już długo - materiały nie muszą być supersolidne, chodzi o to by mieć na chwilę spokój od prasy i społeczników. Żeby ułatwić robotę wykonawcy, pozwól mu na demontaż historycznego detalu. Nie czarujmy się, na architekturze mało kto się zna (włącznie z tobą), jest szansa że nikt się nie zorientuje. Kontener na gruz można kupić w każdym sklepie z kontenerami.
  5. Pamiętaj, że dopóki budynek jeszcze stoi, może być twoją tajną bronią. Kryzys na lokalnej scenie politycznej? Masz na głowie gościa, który twierdzi że jest radmistrzem (to znaczy jednocześnie radnym i burmistrzem), twoich ludzi wyrzucono z budynku urzędu, a do tego ktoś wywiesił wielki banner z Twoim zdjęciem, na którym doklejono Putina? Ogłoś, że właśnie planujesz gruntowny remont ruiny i urządzisz w niej wypasiony dom kultury. Trwa kampania wyborcza i trzeba coś ludziom obiecać? Zadeklaruj, że zadbasz o zabytek. Już, teraz, jesteś na gorącej linii z osobami odpowiedzialnymi i załatwiasz sprawę. Zaczyna się nowa kadencja i przejmujesz władzę? Ogłoś, że po latach zaniedbań i rządów nieudaczników to właśnie Ty zabierzesz się za ratowanie zabytku jak należy.

Stosując tych kilka prostych zasad macie pewność, że z takiego zabytkowego niechcianego prezentu wyciśnięcie dla siebie maksimum korzyści, przy minimalnych nakładach. Właśnie tak robiono z tzw. Willą generalską na Bemowie. Niestety czas odwlekania decyzji i unikania konkretnych działań dobiega końca - budynek jest w tak złym stanie, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wnioskuje o rozbiórkę. Budynek przetrwał II wojnę światową, ale może nie przetrwać zarządzania i administrowania przez urzędników Dzielnicy Bemowo. 

W okolicy stoi jeszcze kilka podobnych opuszczonych budynków. Rozbiórka jednego może stać się przyczynkiem do likwidacji kolejnych. Deweloperzy już zacierają ręce. Wszystkich zainteresowanych nie tylko przeszłością lecz także przyszłością tych terenów zachęcam do udziału w spacerze z przewodnikiem 2 lutego. Warto zobaczyć to unikatowe miejsce póki jeszcze istnieje i dowiedzieć się co można zrobić, by przetrwało.

Zachęcam też do podpisania petycji w sprawie należytego zabezpieczenia i niedopuszczenia do rozbiórki Willi generalskiej, jednego z nielicznych zabytków Bemowa. Czas by władze dzielnicy i miasta wzięły się do roboty. To ostatni dzwonek!

 

Co sądzisz? Skomentuj!