Ahoj, Wisło!

„Ahoj Wisło!” to kolejne podejście do tematu kreatywnych spacerów po Warszawie. Przyjazna zarówno dla dzieci, jak i dla dzieci trochę starszych, mapka łączy ciekawą, pop-varsavianistyczną wiedzę, elementy przyrodnicze, zachęca też do kreatywności i budzi ducha odkrywcy. Autorki nie ustrzegły się niestety drobnych błędów, ale to pomyłki (lub raczej nieścisłości) na tyle nieduże, że nie utrudniają pozytywnego odbioru całokształtu mapki. A ta dostępna jest bezpłatnie w warszawskich domach kultury, urzędach dzielnic, informacji turystycznej i punktach kulturalnych i gastronomicznych nad Wisłą. Mapkę można też pobrać ze strony projektu i samodzielnie wydrukować lub korzystać z niej online podczas weekendowego spaceru nad rzeką.

Zanim jednak wybierzecie się (rodzinnie lub solo) na poszukiwanie wydry, bobra, murali i statków, przeczytajcie wywiad z Anią Lipiec i Asią Barczuk z zespołu projektowego odpowiedzialnego za przygotowanie mapki, sfinansowanej zresztą ze środków m. st. Warszawy (i są to moim zdaniem bardzo dobrze wydane środki).

Skąd wziął się pomysł na „pomysłownik”? Jaka historia stoi za mapką?

Zaczynała się wiosna, a wraz z nią nasze częstsze bywanie z dziećmi nad Wisłą. Bulwary są fantastyczne, ale wiadomo, że bardzo na nich tłoczno, szczególnie w weekendy. Szukałyśmy więc miejsc nad Wisłą, które pozwalają odetchnąć od zgiełku miasta, a jednocześnie są mocno związane z Warszawą i jej historią. Odkrywałyśmy też dziką stronę rzeki. Okazało się, że jest bardzo dużo takich ciekawych miejsc, położonych nad Wisłą lub z nią związanych, które dodatkowo można wykorzystać jako fajną, spacerową opowieść dla najmłodszych. Tak zrodził się pomysł na mapkę. Potrzeba było tylko jeszcze rąk do pracy. W naszym dwuosobowym teamie spacerowym miałyśmy przewodniczkę po Warszawie i specjalistkę od projektów kulturalnych skierowanych do rodzin z dziećmi. Dwie trzecie zespołu projektowego już więc miałyśmy. Brakowało “tylko” ilustratora. Miałyśmy duże szczęście zwerbować do naszego zespołu projektowego Anię Ładecką, świetną ilustratorkę, która wymyśliła koncepcję graficzną mapy oraz dzielnie rysowała wszystkie nasze pomysły. Los nam dalej sprzyjał, bo niemal w tym samym momencie, gdy pojawił się nasz pomysł, miasto ogłosiło nabór na projekty promujące Wisłę. Napisałyśmy wniosek w ramach tzw. małych dotacji, pomysł się w mieście bardzo spodobał i… dwa miesiące później miałyśmy naszą mapkę w rękach.

Czy podczas przygotowywania mapy udało Wam się zobaczyć i spotkać wszystkich jej bohaterów (np. wydrę spod Mostu Gdańskiego albo dzika w babrzysku)?

Niestety nie ze wszystkimi. Nie stanęłyśmy oko w oko z dzikiem, wydry są z kolei nieśmiałe. :) Największy problem miałyśmy z rybami… Szukałyśmy jednak, czasem z powodzeniem, tropów i śladów naszych zwierzęcych bohaterów, obserwowałyśmy też nadwiślańskie ptaki. Pracując nad mapką, korzystałyśmy z relacji osób, które tę dziką stronę Wisły znają od podszewki. Sięgałyśmy też do rzetelnych publikacji. Na naszej mapce zwierzęta zaznaczone są bardzo orientacyjnie. Tych wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej na temat miejsc występowania bociana czarnego lub rodziny bobrów, odsyłamy (piszemy o tym również na mapie) do świetnej publikacji “Mikrowyprawy nad Wisłę i nie tylko” stworzonej przez Fundację Dzieci w Naturę i Zarząd Zieleni m.st. Warszawy.

Które miejsca nad Wisłą (wymienione na mapce lub nie) są Waszymi ulubionymi i dlaczego?

Sporo jest tych miejsc. Bardzo lubimy rodzinne spacery lub wycieczki rowerowe wzdłuż praskiego, dzikiego brzegu Wisły. Często bywamy na plaży Poniatówka, która jest świetnym miejscem na piknik i ma najfajniejszy plac zabaw w Warszawie. Lubimy też dzikie plaże na Zawadach i w Ciszycy (już poza granicami miasta), na których można biwakować i poczuć się jak na wakacjach. Dobrze się czujemy w tych wszystkich naturalnych, zielonych zakątkach nadwiślańskich. A najlepsze jest to, że wcale nie trzeba ich szukać daleko od centrum miasta. Lubimy też oglądać Warszawę z perspektywy rzeki – w tym celu warto wybrać się na bezpłatny rejs promem po Wiśle.

Czy Wisła może jeszcze czymś zaskoczyć mieszkańca Warszawy (i nie mówimy tu o scenariuszu, w którym np. całkowicie wyschnie)?

Oczywiście, że tak! Pracując nad mapą, dowiedziałyśmy się o Wiśle warszawskiej wielu rzeczy, o których wcześniej nie miałyśmy pojęcia, wszystkie trzy jesteśmy warszawiankami od urodzenia. Sam fakt, że Wisła na niektórych odcinkach wciąż się zmienia, albo że nad rzekę wracają niektóre gatunki zwierząt (wydry i bobry w centrum miasta!), a także mnóstwo pojawiających się miejskich i kulturalnych inicjatyw wokół Wisły – to wszystko sprawia, że co roku można odkrywać tę rzekę na nowo. Trzeba też uczyć się, jak o nią dbać, w czym pomagają coraz liczniejsze projekty społeczne, poświęcone ochronie środowiska przyrodniczego Wisły.

Czy możemy w przyszłości spodziewać się kolejnych mapek-„pomysłowników” dotyczących innych miejsc w Warszawie?

Bardzo byśmy chciały kontynuować nasze opowieści o Warszawie w tej lub podobnej formie. Mamy fajny zespół projektowy, a w głowie kilka pomysłów na kolejne warszawskie projekty. Mamy nadzieję, że za jakiś czas będziemy mogły opowiedzieć Wam o kolejnej publikacji – może tym razem będzie to coś większego niż mapka. ;)

Co sądzisz? Skomentuj!