5 rzeczy, które Warszawa powinna zrobić, by być przyjaznym miastem

Niedawno Warszawę odwiedził Guillermo Penalosa, znany w świecie specjalista od mobilności w miastach, współtwórca rewolucji miejskiej w Bogocie. Dzięki uprzejmości goszczących go redakcji Magazynu Miasta i ResPubliki mieliśmy okazję porozmawiać z nim o Warszawie. Już niebawem na naszych łamach dłuższy wywiad, a tymczasem: 5 rzeczy, które Warszawa powinna zrobić, by być przyjaznym miastem, wg Penalosy.

  1. Wyznaczać właściwe cele. Przyjazne miasto i jakość życia są środkiem do zapewnienia jego konkurencyjności (również ekonomicznej), ale też zdrowia mieszkańców (fizycznego i psychicznego), budowania wspólnoty i więzi międzyludzkich.
  2. Wyrzucić samochody z chodników. Samochody mają swoją rolę do odegrania w miejskim transporcie, ale 90% ludzi w mieście powinno móc funkcjonować bez nich. Nie ma potrzeby, aby każdy miał swój samochód. Samochody można dzielić.
  3. Projektować z myślą o najsłabszych.  Jeśli coś jest dobre dla ośmio- i osiemdziesięciolatka, to będzie dobre dla wszystkich. Jeśli chodnik, skrzyżowanie, park, nie będą wygodne dla dziecka lub seniora – nie są wystarczająco dobre.
  4. Uprzywilejować pieszych. Samochody i rowery muszą ustąpić pieszym, bo każda podróż zaczyna się i kończy na piechotę. Cokolwiek budujemy, chodnik czy budynek, powinien być dostępny dla pieszych.
  5. Zadbać o zieleń. Konieczny jest cały system parków, małych, średnich i dużych. Rozlokowanych tak, by każde dziecko miało przynajmniej mały park do zabawy w odległości nie większej niż 500 metrów.

 

 

Co sądzisz? Skomentuj!