Warszawa zamknięta – jesteśmy potworni

„Miasto otwarte to miasto dostępne dla wszystkich. Przyjazne dla mieszkańców, ale i przyjezdnych. Tych ostatnich Warszawa przyciąga jak magnes od zawsze – przyjeżdżają na studia, za pracą, w poszukiwaniu lepszego życia lub bezpieczeństwa. A my chcemy, by czuli się u Nas jak u siebie w domu. I żeby dbali o to miasto, jak o swój dom.” – tak pisaliśmy o kategorii Warszawa otwarta, w naszym świątecznym #eleganckim konkursie. Postanowiłem, poza konkursem, dorzucić swój kamyczek do tego ogródka.

„Zawsze lubiłem myśleć o Warszawie jako o miejscu wyjątkowym, przynajmniej w skali mojego kraju. Jako o mieście z uczelniami, kulturą, mediami. Mieście ludzi względnie zamożnych i względnie wykształconych. Mieście do którego ciągną ludzie zewsząd, w którym „każdy jest skądś” i dzięki temu “każdy jest u siebie”. Mieście w którym każdy może żyć jak mu się podoba, wolnym od zaduchu małych miasteczek i miejscowości.” Już tego nie robię.

Mieszkam na targówku. Nie chce ich tutaj tej muzułmańskiej chołoty. Oni tylko na początku zachowują się niewinnie a potem co wyprawiają to widać w pozostałych krajach unii. Chrześcijanie tak Muzułmany NIE !!!

Dzisiaj w Szwecji w ośrodku dla imigrantów zmarła 22 letnia Szwedka, która uchodźca dźgnął nożem. nie chcemy tego na Targówku, ani w Polsce.

A czy ktoś zapytał mieszkańców czy chcą ,,uchodźców” w swojej dzielnicy? Trzeba zrobić jakieś wielka halo.

Kto za ich transport płaci? podatnicy? to spie… niech na piechotę idą. Złodzieje i chamy ci którzy przywiozą ich za nieswoje pieniądze, dla Polaków nie ma oszczędności chamy szukają? Podatki podnoszą? złamasy jedne!

Ja Abdul Ekr Ajh Goturm przybyć do was aby dymać wasze kozy i koty i psy i kury, a moim marzeniem jest wydymać łabędzia. U nas na pustyni nie było co dymać, tylko jaszczurki były.

Do wisly z brudasami!!!

 

Rowery do Kampinosu!!! Maja tyle ścieżek z naszych podatków a i tak pedałują po ulicach.

Mają ścieżki rowerowe, jeżdżą po chodnikach, muszę im ustępować miejsca nawet prowadząc wózek z dzieckiem… a dzisiaj jeszcze zablokują miasto….. niech jeżdżą po księżycu nikomu nie przeszkadzając…

Ja za punkt honoru biorę sobie wjeżdżanie w kałuże jak widzę jakiegoś pajace bujającego się na rowerku środkiem jezdni, tak, że nie można go wyprzedzić…uwielbiam patrzeć w lusterko jak kłapią ryjem cali mokrzy :) :) :)

Powinni kazać pedalarzowi jeszcze myć jęzorem cały autobus i płacić jeśli chociaż jedna ryska na nim została.

Szkoda, że policja nie przyjechała i nie spuściła wpierdolu temu pajacowi na rowerku to by się oduczył blokowania bus pasa

Następny słój rozbija się jak krowa po łące

 

Nareszcie w pracy bez słojów i na ulicach. współczuje słojom marnowania czasu i benzyny na przejazdy, ja do rodziców idę na piechotę 10 minut a do dziadków 20 minut

Nareszcie Warszawa będzie dla rdzennych mieszkańców!
Słoje i weki! Zostańcie u „łojców” – Warszawa Was nie lubi.

wredne słoje, dziczo drogowa. Gardzić wami trzeba.

Ja uwielbiam te „długie weekendy”, i różne święta, kiedy to słoje (głównie oni) wyjeżdżają – miasto jest tak przyjemnie puste. Nareszcie można swobodnie skorzystać z komunikacji miejskiej, nie stać w kolejkach w sklepach, a nawet poczytać w ciszy książkę w parku….a ile spraw w urzędach załatwisz w piątek bez stresu i nerwów. Ech, „długi weekend” to najlepsze co może przytrafić się „rodowitemu”.

 

To już inne czasy, to nie spółdzielnie ale prywatni właściciele, którzy za ciężko kupione pieniądze chcą czuć się bezpieczniej. Dlaczego każdy miałby móc wchodzić a co niektórzy malować na ścianach i dewastować,

Dzięki bogu mam własny dom, ogrodzony i z alarmem. W tym kraju nie da się tworzyć otwartej przestrzeni, bo jest zbyt niebezpiecznie.

I to jest właśnie charakterystyczny sposób myślenia wiejskiego elementu napływowego: U ojców gumno grodzone było, to i jak do Warsiafki zjechałem w korpo pracować, to płot koło chałupy musi być.

Czy to znaczy że mieszkaniec Wspólnoty nie będzie miał prawa do ochrony WŁASNEJ (podkreślę mocno) nieruchomości?? Skoro właściciele nieruchomości i gruntu chcą ogrodzenia dla własnego bezpieczeństwa i nie chcą obcych wchodzących im na teren, to gdzie tu jest wolność obywatelska?

Ze wszystkich komentarzy typu, że „zamknięte osiedla to GETTA” itp., wylewa się jeden, oczywisty wniosek – ZAZDROŚĆ. (…) Płot to dla was symbol granicy nie do przeskoczenia podczas, gdy my po prostu cieszymy się swoją własnością i wolnością, nikt nie czuje się jak w gettcie, niejednokrotnie wkraczamy do niego właśnie wychodząc z osiedla, prwda jest oczywista

To by było ograniczenie prawa własności. Jeżeli ktoś chce mieć plot na swojej działce bo nie chce aby mu się pod oknem platali pijacy, złodzieje narkomani to jakim prawem mu tego zabraniać? A panowie z ratusza to na jakich osiedlach mieszkaja wszystko ogrodzone plotami z ochroną!!! Więc łapy precz od tych którzy także cenią sobie prywatność!!!

 

Pewnie dewianci chcą kasy. Mimo że lewatyzm zasadniczo w odwrocie wszędzie nie wierzę, by Warszawa została oszczędzona. Dlatego obawiam się, że wiece pederastów podobnie jak cykliczne/comiesięczne akcje walczących z warszawiakami cyklistów odbywać się będą dalej.

Jedzcie sobie do Berlina a Warszawy nie obrzydzajcie. Wystarczająco dużo brudu wylewa się z tych waszych gejowych artykułów, na ulicy nam tego syfu nie potrzeba.

Pomimo że jestem osobą tolerancyjną, to jednak takie „Parady równości” są dla mnie zjawiskiem TAK SAMO nieestetycznym, jak widok szczupłych, więc i pomarszczonych pań w wieku 75 i więcej lat, opalających się w strojach topless na portugalskich plażach :-) Płakał więc nie będę [jeśli parady nie będzie w przyszłym roku].

Nigdy nie doczekacie się zmian w prawie. Niektórzy desperaci z was już pokrzykują tak od parunastu lat i…na szczęście nic się nie zmienia poza kolejnymi zmarszczkami na ich twarzach. Wyprowadźcie się. Do Londynu, do Berlina. Tu jest Polska i nie ma zgody na takie coś.

 

Skandal ! Pomagamy narkomanom, zamiast ludziom biednym. Niech Policja wyłapuje dilerów, to nie będzie narkomanów. Nierozumiem jaki ma cel Dzielnica pomagając osobom świadomie biorącym narkotyki ?

Grochów i tak ocieka wszelkiego rodzaju patologią a taki ośrodek to nic innego jak meta/stacja dla ludzi, którzy sami siebie skazują na śmierć. Nikt im ćpać nie każe i nikt ich do tego nie zmusza a fundowanie im czystych strzykawek raczej z tego gówna ich nie uratuje…. nie mi jednak oceniać sens tego przedsięwzięcia.

Stanowcze nie ! Jeśli już musi być punkt o takim profilu ( choć nie widzę sensu istnienia miejsca , które nie prowadzi aktywnych działań zapobiegawczo – terapeutycznych ) – to TYLKO I WYŁĄCZNIE z dala od okolic zamieszkanych , szkół , przedszkoli !

Osoba, która podpisała zgodę, powinna upublicznić swój adres zamieszkania. Wtedy mieszkańcy Wiatraka mogliby napisać podanie o przeniesienie ośrodka w pobliże tegoż adresu. Ciekawa bym była argumentów najbardziej zainteresowanego w takiej sytuacji.

A teraz zamykamy wjazd do miasta i skończą się nasze problemy!

 

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z dyskusji pod artykułami w serwisach warszawa.wyborcza.pl, tustolica.pl, targowek.info, tvnwarszawa.tvn24.pl, warszawawpigulce.pl. Wszystkie artykuły dotyczyły Warszawy, a w szczególności: parady równości, projektu uchwały o ograniczeniu grodzenia osiedli, zakończenia masy krytycznej, potrącenia rowerzysty przez autobus, korków na wylotówkach w weekend, możliwości przyjęcia uchodźców na Targówku, możliwości zlokalizowania biura fundacji pomocy narkomanom przy stacji pogotowia ratunkowego na Grochowie. Zachowałem oryginalną pisownię wypowiedzi tam, gdzie było to możliwe i tekst da się łatwo odszyfrować.

Komentarze

komentarzy