Każdy ma swojego smoka. #PIŁKARSKAŚRODAZEZŁYM

Już za chwilę odbędzie się największe święto całego sezonu. W tej rundzie tylko raz męska i żeńska drużyny ZŁEGO grają dwumecz jedna po drugiej. Zobaczycie miszmasz piłki, wystaw i pokazów z klimatem gruzińskim. Chaczapuri też wpadną. Weekend trzy dni po – czyli #PiłkarskaŚrodaZeZŁYM.

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Zły Reporter

FUKS Pułtusk – AKS ZŁY (panie), 2:6

Najpierw jednak wpadły Złe Dziewczyny. Otóż w niedzielę 30 kwietnia wpadły do Pułtuska i niepodważalnie zdruzgotały tamtejszy FUKS, inkasując kluczowe w tej chwili trzy punkty. Kluczowymi stają się one w obliczu sobotniej porażki liderek z Baboszewa – na początku rundy wiosennej miały nad nami aż 11 punktów przewagi, teraz przewaga ta zmalała do raptem pięciu. Wszystko dzięki świetnej dyspozycji prawoskrzydłowej Marty Dawidziuk (pierwszy gol, asysta przy drugim, brawo!) i skuteczności Marysi Zdunek (cudowny hat trick!) oraz dojrzałej grze całej drużyny, która kontrolowała przedpola obronne oraz przebieg całego meczu praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty poza dwoma wahnięciami w chwilach, kiedy wynik był niezagrożony.

Bardzo się cieszymy z takiego rezultatu zwłaszcza w kontekście tego, że – z racji zgrupowania reprezentacji Polski piłkarek niesłyszących – w tym meczu nie zagrała połowa naszej żeńskiej drużyny i trochę jednak drżeliśmy o wynik. Niepotrzebnie. Odrabiamy kolejne straty i w kobiecym czubie zaczyna się robić równie ciekawie jak w męskiej tabeli, gdzie ZŁY wciąż jeszcze nie jest na pozycji premiowanej awansem, ale wszystko zmienia się z kolejki na kolejkę. Emocje dla obu naszych drużyn powinny trwać do samiutkiego końca. Tak, tak, to właśnie ta piękna strona piłki nożnej i kibicowania!

Chcemy, aby wszystko równie pięknie wyglądało od strony trybun, dlatego w najbliższą sobotę na cześć naszych niesłyszących zawodniczek wywiesimy „doping pisany” – warto to samemu zobaczyć! – natomiast na cześć naszego skrzydłowego Giorgiego Komoshvilego organizujemy tym razem dzień z Gruzją w tle. W trakcie imprezy aktywnie pokaże się Diaspora Gruzińska w Polsce dzięki czemu spektakularne dwa mecze naszych drużyn będą okraszone wydarzeniami kulturalnymi i kulinarnymi z kraju związanego ze świętym Jerzym i jego walką ze smokiem. Smoków nie przewidujemy, chaczapuri owszem. To będzie istne Tbilisi na Szmulkach.

Tak właśnie widzimy futbol. Nie tylko po to jest, by go oglądać, lecz także, aby stawał się pretekstem do spotkań i rozmów, do poszerzania wiedzy o świecie i doświadczeń kibicowskich, a wreszcie – do poznawania prawdziwie wielokulturowego oblicza naszej Warszawy.

Ani przez chwilę nie zapominamy jednak o aspekcie sportowym. Złe Dziewczyny zewrą się z ekipą z Mszczonowa o kolejne kluczowe trzy punkty – teraz już nie ma opcji, każdy mecz jest o wszystko! Gonimy smoka o nazwie Orlęta, któremu jakby ognia nieco brakowało. Nie inaczej wygląda to u Złych Chłopaków, którzy też o wszystko zmierzą się ze swoim smokiem-zmorą, z drużyną o nazwie Legion II, która jesienią załatwiła nas w samej końcówce meczu, a ostatnio rozwinęła smocze skrzydła i zmiata z kartoflisk wszystkich po kolei. Z jednej takiej traumy już się wyleczyliśmy (lider tabeli został w rewanżu zdemolowany), teraz pora na kolejnych bezpośrednich konkurentów do awansu.

Witaj Gruzjo! I do boju ŹLI i ZŁE!

Zapowiedź (sobota, 6.05.2017):

Tbilisi na Szmulkach

AKS ZŁY (panie) – KS Mszczonowianka, g. 16.30, Don Pedro Arena, ul. Kawęczyńska 44
AKS ZŁY (panowie) – Legion II Warszawa, g. 19.00, Don Pedro Arena, ul. Kawęczyńska 44

Klub na bieżąco: www.facebook.com/akszly

Komentarze

komentarzy