DIY #PiłkarskaŚrodaZeZłym

Na koniec tygodnia ze świętami bohaterowie i bohaterki niskich lig odpoczywali, czego wierni kibice pewnie żałowali. To świetny moment, aby nieśmiało zajrzeć za kulisy spółdzielczego klubu. Weekend trzy dni po – czyli #PiłkarskaŚrodaZeZŁYM

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Zły Reporter

Słowo wstępu w rozwinięciu to nic innego jak przedstawienie, kim jest ZŁY, a właściwie czym, chociaż pokusa personifikacji jest równie silna jak zaangażowanie działaczy i kibiców w rozwój klubu.

Naszym klubem AKS,/ tutaj każdy równy jest,/ dzisiaj, jutro, zawsze Zły,/ bez prezesów tylko my

No właśnie, już w pierwszym zdaniu, tym powyżej, zawiera się cała moc AKS-u – ludzie. Bo sztandarowa demokracja, którą opiewamy w pieśniach stadionowych – Naszym klubem AKS,/ tutaj każdy równy jest,/ dzisiaj, jutro, zawsze Zły,/ bez prezesów tylko my – nie mogłaby istnieć bez ludzi. A że ludzie są różni, to każdy wie, introwertycy, ekstrawertycy, heretycy, jarosze, piwosze, punktualni, spóźnialscy, cykliści, piechurzy, kierowcy, iksy, zety, ipsylony. Poskładać to wszystko jest czasami piekielnie trudno – i tu z pomocą przychodzi klamra, jaką jest idea ruchu oddolnego, tworzenia w duchu do it yourself, i która to wszystko spina.

Dobrze, ale sama idea nie wystarczy, żeby tryby zaczęły się kręcić, trzeba je jakoś połączyć. Tylko jak sprawić, żeby introwertyk dogadał się z ekstrawertykiem, a rowerzysta z kierowcą samochodu? Na pierwszy rzut oka mamy tutaj same antagonizmy. Kiedy przyjrzymy się bardziej, antagonizmy nie znikają i chociaż nie przebiegają w tak prostej linii, to istnieją, zwłaszcza w miejscu, gdzie robi się coś samodzielnie, na przekór i wbrew. Spinająca ludzi idea robi swoje, kiedy ciężko się dogadać co do metody działania. Na horyzoncie majaczy marzenie o wielkim klubie piłkarskim i ta perspektywa ruguje różnice. Pomaga w znacznym stopniu spojrzenie wstecz, ale nie o dekadę – chociaż niektórym ludziom w klubie zapewne te już niemal dwa lata widzą się jako okres znacznie dłuższy. Gdy wracamy do pierwszych miesięcy i pierwszych meczów, można zobaczyć, jak ogromną drogę przeszedł ten klub, jak z idei właśnie przeradzał się w twór, który zasięgiem znacznie wykracza poza piłkę okręgową. Introwertyk z ekstrawertykiem będą na ten pamiętny czas patrzyli inaczej, ale zgodzą się co do sedna, że stan obecny jest czymś, co obaj (lub oboje) chcieli osiągnąć. Z zastrzeżeniem oczywiście, że to jeszcze nie koniec.

Piłka nożna jest kobietą i jest kapryśna – bynajmniej nie dlatego, że jest kobietą, a dlatego, że jest piłką.

Mamy zatem ludzi oraz ideę, i ci ludzie, tak różni, działają w jej imieniu. Brakuje jeszcze w tym wszystkim piłki nożnej. Piłka nożna jest kobietą i jest kapryśna – bynajmniej nie dlatego, że jest kobietą, a dlatego, że jest piłką. Zły ma dwie sekcje piłkarskie – kobiecą i męską. Kobieca gra w IV lidze, a męska w B-klasie. Obie drużyny walczą o awans w debiutanckich sezonach w rozgrywkach PZPN-u. Awanse są realne, to nie mrzonka. Trzeba jednak brać pod uwagę kapryśność tego sportu. W piłkę nożną na świecie gra pewnie z trzysta milionów ludzi, sukces sportowy osiągają nieliczni. Stąd właśnie płynie wywód o kapryśności tej pięknej dyscypliny. Zawodniczki i zawodnicy AKS-u trenują po dwa razy w tygodniu, w weekendy rozgrywają mecze. Nie można odmówić im zaangażowania i pracy, jaką wkładają w rozwój swoich umiejętności, i podejmowanych wyrzeczeń, żeby grać jak najlepiej w czarno-białym stroju, a jednak zdarzy się, że noga się powinie w jakimś meczu. Jak we wszystkim, tak i tutaj zasada losowości odgrywa istotną rolę. Może się zdarzyć, że zagrasz mecz życia, a i tak przegrasz, a przynajmniej nie wygrasz. Piłkarki i piłkarze muszą wykazywać się niemałym hartem ducha, żeby niepowodzenia nie odbierały motywacji, a przede wszystkim chęci do gry, do tej – jakby jednak nie patrzeć – wspaniałej zabawy, a zabawa musi przecież przynosić radość!

Ludzie, idea, piłka nożna. Mamy w ZŁYM zgraję ludzi, którzy robią różne rzeczy, podejmują odmienne decyzje życiowe, a poza swymi obowiązkami razem budują oddolnie zarządzany klub sportowy. Pomimo mozołu, z jakim się to wszystko wiąże, nadal wszyscy czerpią z tego działania ogromną satysfakcję. Najbliższy przystanek to awans obu sekcji do wyższych klas rozgrywkowych, a tam… dalszy ciąg mieszania.

Zapowiedź (niedziela 23.04.2017):

Orzeł Parysów – AKS ZŁY (panowie), g. 15, stadion w Parysowie.

AKS ZŁY (panie) – ŁKS Łochów, g. 19, Don Pedro Arena, DOSiR Kawęczyńska 44.

Klub na bieżąco: www.facebook.com/akszly

Komentarze

komentarzy