Budować społeczność

Przed Warszawą stoi wiele wyzwań związanych z rozwojem mieszkalnictwa. Temat, przez wiele lat zaniedbywany, stał się obecnie palącym problemem, który trzeba rozwiązać szybko i kompleksowo. Rosnące rozwarstwienie społeczne, alienacja, stopniowa degradacja centrum miasta, przy jednoczesnym rozlewaniu się przedmieść, stanowią nie lada wyzwanie dla stołecznego samorządu. Jednak rewitalizacja to nie tylko inwestycja w fizyczną tkankę miejską. To także odbudowa wspólnoty.

 

Czemu funkcjonowanie lokalnej społeczności jest jednym z najważniejszych warunków udanego procesu rewitalizacji? Odpowiedź wydaje się oczywista. To ludzie ożywiają przestrzeń, korzystając z niej i nadając jej funkcje. Miasto jako żywy organizm, którego nie da się do końca zaplanować odgórnie, jest tworem organicznym, ulegającym ciągłym przekształceniom. Temu procesowi można jednak nadać pewne ramy, dzięki którym łatwiej będzie dążyć do pożądanych zmian. Ważne jest zatem tworzenie warunków sprzyjających powstawaniu przestrzeni dostępnej i przyjaznej dla wszystkich.

 

Jednym z kluczowym elementów zrównoważonego rozwoju miasta jest stawianie na wielofunkcyjność przestrzeni miejskiej oraz różnorodność oferty skierowanej do rozmaitych odbiorców. Istotne jest także zapobieganie gentryfikacji oraz do tworzenia się stref biedy lub bogactwa. Już teraz musimy pomyśleć o tym jak zapewnić mieszkania osobom gorzej funkcjonującym ekonomicznie, osobom młodym, które jeszcze nie myślą o kredycie oraz osobom starszym, mającym specyficzne potrzeby. Ta ostatnia grupa jest szczególnie ważna z punktu widzenia polityki miejskiej, ponieważ szacuje się, że w ciągu najbliższych 20 lat liczba seniorów zamieszkujących metropolie europejskie zwiększy się aż o połowę. Tymczasem ludzie po 60-tce to bardzo często ludzie sprawni, aktywni zawodowo, o dużych potrzebach kulturalnych i społecznych. O wiele bardziej atrakcyjne jest dla nich centrum, niż słabo skomunikowane przedmieścia z gorszym dostępem do usług i handlu. Wygląda więc na to, że już niedługo centra miast zapełniać będzie nie tylko kosmopolityczna młodzież, ale także aktywni seniorzy.

Stalowa 29, fot. Ewelina Lach

 

To rodzi pytanie jak stworzyć dogodne warunki do życia osobom o tak zróżnicowanych potrzebach. Jednym z rozwiązań jest budowanie w oparciu o ideę miksu społecznego, czyli otwartości na potrzeby różnych grup dochodowych i społecznych. Przykładem takiej inwestycji jest kamienica międzypokoleniowa przy Stalowej 29. Budynek został wyłączony z eksploatacji w 2011 roku m.in. ze względu na zniszczenia wywołane pożarem. Początkowo kamienicę planowano przeznaczyć na mieszkania komunalne dla osób starszych. Ponad stuletni budynek jest jednak rewitalizowany w taki sposób, by stworzyć sąsiedztwo wzorcowe – mają w nim zamieszkać osoby w różnym wieku, o różnym statusie ekonomicznym, a także osoby zagrożone bezdomnością oraz z rozmaitych środowisk kulturowych. Jest to więc kwintesencja społeczności różnorodnej i otwartej. Oprócz tego w budynku znajdą się również przestrzeń spotkań, warsztaty i gabinet lekarski. Część budynku została zaprojektowana w ramach konsultacji z mieszkańcami. Obecnie budynek należy do spółki TBS Warszawa Południe. Jest to projekt pilotażowy, a więc pewnego rodzaju eksperyment, jednak narzędzia wypracowane przy jego realizacji będzie można wykorzystać przy planowaniu następnych inwestycji.

 

TBS Warszawa Południe zamierza w ciągu najbliższych 6 lat oddać ponad 600 mieszkań w budynkach, które są obecnie wyłączone z eksploatacji oraz wymagają generalnych remontów. Część mieszkań ma być przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych, część zostanie włączona do programu mieszkań wspomaganych. W niektórych kamienicach planowane są także placówki opiekuńczo wychowawcze.

 

Więcej na temat idei miksu społecznego oraz Kamienicy Międzypokoleniowej Stalowa 29 można dowiedzieć się na stronie Fundacji Blisko oraz na debatach organizowanych w ramach cyklu Mieszkania2030.

Komentarze

komentarzy