Bij lidera! #PiłkarskaŚrodaZeZŁYM

W ubiegły weekend ZŁY atakował na Szmulkach i w Drobinie. Żeńska i męska drużyna zmierzyły się z liderami swoich rozgrywek. Z obu pojedynków AKS wyszedł zwycięzko! – Weekend trzy dni po – czyli #piłkarska środa ze ZŁYM

Gościnnie dla Pańskiej Skórki: Zły Reporter

Orlęta Baboszewo – AKS ZŁY (panie), 0:1.

AKS ZŁY (panowie) – Inter Warszawa, 3:1.

Wiosna to czas rozkwitu, natura budzi się do życia po zimowym śnie, ptaki rozpoczynają sezon lęgowy, koty się marcują, a kwiecień przeplata zimę z latem. Za chwilę nadejdzie maj, który wszystko zazieleni. Ale wcześniej ze snu wybudza się  alternatywny równościowy ZŁY, który już przedwiośniem zaczyna grasować po klepiskach Mazowsza i co tydzień raz u siebie, a raz na wyjeździe rozgrzewa swoich coraz liczniejszych fanów. Kibicowskie nadążenie za ZŁYM nastręcza problemów, gdyż bywa, że sekcja żeńska ma o 11 rano mecz w IV Lidze Kobiet w miasteczku odległym o 100 kilometrów, a tego samego dnia o 16.30 sekcja męska podejmuje przeciwnika na Szmulkach. Tak wyglądała miniona sobota. Stukilometrowa eskapada do Drobina, na skraj województwa mazowieckiego spruła rano z łóżek nie tylko piłkarki, ale kilku najtwardszych działaczy, którzy wyruszyli w drogę Złotym Dyliżansem. Inaczej nie wypada przecież nazywać autokaru zdobnego w złocistą barwę i zacne płaskorzeźby, który swego czasu był ruchomym dziełem sztuki, a teraz niestrudzenie wozi ZŁEGO po całym województwie.

Mecz kobiet wagowo należał do tych najcięższych, chociaż zawodniczki biegające po boisku to raczej waga piórkowa. Orlęta Baboszewo prowadzą w tabeli kobiecej IV ligi, a AKaeSiaczki to pretendentki do awansu, zatem wyjazd z baboszewiankami należało bezwzględnie wygrać. Dziewczyny doskonale znały tę konieczność i swą powinność spełniły, po wyrównanym boju przywiozły do Warszawy trzy punkty. To zwycięstwo poza wymiarem czysto matematycznym miało swój wydźwięk również symboliczny, bo w rundzie jesiennej Złe tylko z Orlętami nie wygrały żadnego meczu, zatem obecne zwycięstwo jest niejako podwójne. Powrót z Baboszewa, a właściwie z Drobina, mógł się odbywać w szampańskich nastrojach.

Kiedy Dziewczyny weseliły się w salonce w trasie, część kibiców i działaczy już organizowała się na Kawęczyńskiej. Złe Chłopaki tego popołudnia też miały przed sobą nie lada wyzwanie: na Szmulki przyjeżdżał Inter, lider, z którym AKS przegrał w rundzie jesiennej – zatem rysowała się analogiczna sytuacja do tej w żeńskim teamie przed meczem. Presja na Złych była nakładana stopniowo przez cały tydzień, wszyscy wiedzieli, że to mecz sezonu. Przyznajemy się, my też pompowaliśmy ten balonik. Filmik z treningu, na którym piłkarze wzywają kibiców do wypełnienia trybun Don Pedro Areny, lawinowo zdobywał sympatię. Wszystko to miało przełożenie na frekwencję. Choć to dopiero trzeci mecz domowy na wiosnę, to już można powiedzieć, że padł rekord zaludnienia trybun. Źli kibice ewidentnie zmobilizowali się na lidera. Chociaż w głowie mogło zaświecić się żółte światło, że presja została nałożona odrobinę za duża, to jednak panowie pokazali formę prima sort i na boisku wbili Interowi trzy gwoździe. Rozegrali jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i prowadzili grę, tylko momentami ustępując pola graczom przyjezdnym pola. Kilkaset osób opuszczało stadion w wyśmienitych nastrojach i przy pozytywnych śpiewach i nawet piłkarze Interu docenili nasz doping i klaskanie przeciwnikowi, więc po meczu też przybili piątki naszym kibicom.
W weekend świąteczny odpoczywamy, a po świętach powracamy do gry w niedzielę. Najpierw Złe Chłopaki jadą krzewić nowinę o naszej dobrej formie kulturowej, kulturalnej i sportowej do Parysowa, a pod wieczór zapowiada się prawdziwy hit-miks: Złe Dziewczyny grają na domowym stadionie z łochowiankami, a wszystkiemu będą towarzyszyć klimaty związane z warszawską przedwojenną żydowską kulturą sportową. „I-piłeczka, i-kultura, A-Ka-eS!”

Zapowiedź (niedziela 23.04.2017):

Orzeł Parysów – AKS ZŁY (panowie), g. 15, stadion w Parysowie.

AKS ZŁY (panie) – ŁKS Łochów, g. 19, Don Pedro Arena, DOSiR Kawęczyńska 44.

Klub na bieżąco: www.facebook.com/akszly

Komentarze

komentarzy